Żurek na żytnim zakwasie chlebowym


Może Ci się również spodoba

20 komentarzy

  1. Cynamonowy Pył napisał(a):

    Świetny przepis ! Takiego szukałam , na pewno wypróbuję 🙂 Pozdrawiam .

  2. Karola napisał(a):

    A ja wystarałam się o zakwas i upiekłam chleb. To zanczy, to miał być chleb, bo wyszło coś dziwnego i się zraziłam troszkę… zostaję przy kupowanym na razie…
    A żurki i białe barszcze ubóstwiam, na żytnim zakwasie jadłam tylko raz, ja zwykle kupuję butelkowany. Bo jestem lewniwa;)

  3. Cynamonowy Pył napisał(a):

    Tak jak zapowiedziałam , wypróbowałam 🙂 Super ! Pyszny , nie za kwaśny , idealnie doprawiony i bardzo łatwy w przygotowaniu 🙂 Polecam Wszystkim a Tobie Agatko dziękuję za przepis 🙂 Pozdrawiam !

  4. is napisał(a):

    Tego zakwasu naprawde tak mało?? zrobilam ten kilkudniowy z wczesniejszego Pani przepisu…:)

    • Agata napisał(a):

      zakwasu chlebowego dajemy mało, bo jest gęsty. Zakwasu, który był specjalnie robiony na żurek, dajemy więcej, ale konkretnej ilości nie podam – trzeba na swój smak lać 🙂

  5. Słowiczka napisał(a):

    Bardzo dobry żurek, doprawiony w sam raz. Dziękuję za przepis dla spóźnialskich 🙂

  6. Kama napisał(a):

    ”120-150 g gęstego zakwasu żytniego pełnoziarnistego (3-4 łyżki)” – czy to chodzi o ten ‚zakwas na zurek II’, który Pani wczesniej zamiescila ? ten na bazie zakwasu chlebowego ?
    P.S. Jestem laikiem wiec musze dopytac bo sie zgubilam w tych zurkach 😀 Bardzo prosze o pomoc 😉

    • Agata napisał(a):

      Tutaj chodzi o zakwas, którego używa się zazwyczaj do pieczenia chleba 🙂 jeśli go Pani nie ma, to polecam nastawić zakwas na żurek z tego przepisu klik 😉

  7. Uczennica napisał(a):

    Witam serdecznie. Mam pytanie dotyczące dokarmiania zakwasu chlebowego. Po wyciągnięciu z lodówki trzeba najpierw odczekać 12 godzin by go dokarmić? Czy najpierw się go dokarmia a potem czeka 12 godzin by zaczął pracować? Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam.

    • Agata napisał(a):

      Zakwas karmimy od razu po wyjęciu z lodówki i odstawiamy go na kilka godzin w dość ciepłe miejsce, żeby „strawił” mąkę. W zależności od temperatury otoczenia, temperatury wody, którą dodaliśmy do zakwasu razem z mąką i od mocy samego zakwasu, zależy ile godzin zajmie mu przerobienie, czyli zakwaszenie, wsypanej mąki. Przeważnie od 6 godzin w przypadku mocnego zakwasu do 12 godzin w przypadku młodszego.
      Mam nadzieję, że nie zagmatwałam za bardzo 🙂

  8. Aga napisał(a):

    Czy z zakwasu na żurek można zrobić zakwas na chleb

    • Agata napisał(a):

      Teoretycznie to i to jest zakwaszoną mąką, więc myślę, że tak. Z domowego zakwasu żurkowego można by z czasem uzyskać zakwas chlebowy, dokarmiając kilkakrotnie żytnią mąką. Nie wiem, czy uda się to z kupnym, bo to musi być żywy organizm 😉

  9. ewka konewka napisał(a):

    Witam.
    Wlasnie szukalam takiego przepisu. Dziekuje.
    Tylko nie bardzo zrozumialam co nalezy zrobic z gotowym zakwasem chlebowym przed dodaniem do wywaru. Ja kupilam zakwas na bazarku, jest bardzo gesty i na razie lezy w lodowce. Czy musze cos z nim robic czy taki gotowy dodaje do zupy?
    Bede wdzieczna za odpowiedz.

    • Agata napisał(a):

      Zakwas, którego używam do pieczenia chleba jest znacznie gęstszy od typowego zakwasu na żurek, który jest wodnisty. Ten chlebowy dlatego trzeba rozrzedzić, żeby się nie utworzyły w zupie kluseczki z mąki. Jeśli podejrzewasz, że tak mogłoby się stać z Twoim zakwasem, to zanim wlejesz go do zupy, rozmieszaj go z częścią wywaru w osobnym naczyniu.

  10. Aga napisał(a):

    Witam,
    otrzymalam gotowy zakwas chlebowy od znajomej i mam zamiar zrobic z niego zurek. Narazie przechowuje go w lodowce. Czy przed uzyciem na zupe powinnam go rowniez raz dokarmic? Czy moge uzyc go do zurku bezposrednio, po wyciagnieciu z lodowki?
    Z gory dziekuje za odpowiedz.

    • Agata napisał(a):

      Polecałabym rozmnożyć go na 12 godzin przed gotowaniem zupy lub jeszcze wcześniej, jeśli lubisz kwaśniejsze smaki. Część możesz wtedy dodać do żurku, a część wykorzystać do upieczenia chleba 🙂

  11. Tubylec Betonu z Warszawy napisał(a):

    Dziekuję bardzo za przepis! Nie kupuję chleba od kiedy mam zakwas własnej produkcji, który zwie się Zakwas. Teofil Zakwas. 😀 I jest w istocie bardzo wdzięcznym mieszkańcem lodówki. Właśnie robię żurek na jutro. Kiełbasy surowej nie gotuję, tylko ją parzę w już przygotowanym żurku w temp. ok 80 stopni (wywar „pyrka” ale nie wrze) około pół godziny (na pół kilo kiełbasy). Jest wtedy bardziej soczysta a uwarzy się zacnie 🙂 Już parzona kiełbasa ze sklepu – tylko się podgrzeje i na talerz 🙂

    Bardzo dziękuję za blog.

  12. Tubylec Betonu z Warszawy napisał(a):

    P.S. Oczywista skleroza: wywar często gotuję nie na kiełbasie, a na różnych rodzajach mięsa – jak do rosołu, a kiełbasę właśnie parzę juz w dochodzacym żurku w całości, a potem kroję i wydaję z jajkiem – lub bez, wedle uznania . 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

banner