Zielone naleśniki


Może Ci się również spodoba

11 komentarzy

  1. Asa_6niebo napisał(a):

    U mnie dziś też były zielone, szpinakowe naleśniki. Nie pomyślałam o użyciu mąki pełnoziarnistej, następnym razem zamienię:)

  2. mora napisał(a):

    Z czym je podajesz? Moim zdaniem pasowałby serek z czosnkiem:)

    • Agata napisał(a):

      każdy wytrawny farsz będzie pasował. My część zjedliśmy z serkiem przyprawionym solą i świeżo mielonym pieprzem, a z części zrobiłam roladki z łososiem.

  3. kvha napisał(a):

    A z czym to zajadać? Bo mnie tu Kermitek usiłuje namówić na zielone co-nieco 😀

  4. Kasia K. napisał(a):

    Hej! Trafiłam do Ciebie z „Bloga roku”. Jako, że widzę fajne pomysły to zostaję na dłużej. A te naleśniki wpisuję w listę obiadów na przyszły tydzień!
    Pozdrawiam 🙂

  5. amQa napisał(a):

    Wlasnie zrobilam zielone i mysle o jakims farszu z cieciorki i fety. Ale podpowiem, kupilam peczek pieknych zielonych jedrnych szpinakowych lisci. Mialy takie jedrne soczyste lodyzki i postanowilam, ze to sie nie moze zmarnowac. Blender zmiksowal je wraz z listkami i mlekiem na cudna papke. Potem poszlo szybko – jajko, penlnoziarnista maka i dalej, do uzyskania wlasciwej konstystencji – troche wody. Tez dodaje olej, smaze na goracej patelni wylacznie z jednej strony. Lubie chrupiace wiec nadzienie idzie na przysmazona strone, zawijam i podsmazam na tej drugiej. Idzie szybko i ani jeden nalesnik sie nie zmarnuje; wazne aby bardzo dobrze nagrzac patelnie przed tym pierwszym.
    A dla koloru, na zimno, nadzialam pasta z jajka, awokado i dymki; z odrobina majonezu aby wszystko sie skleilo. Pycha! Goraco polecam!
    Acha, miksowalam juz takie swieze delikatne lodyzki pietruszki i kolendry. Toz to sama dobroc – witaminy i blonnik. Pyszne z maslanka.

  6. amQa napisał(a):

    Agatko, naprawde bardzo polecam. Smaze na goracej patelni i caly nalesnik jest upieczony; nie ma potrzeby przewracania – tym bardziej, jesli sie potem obsmaza na chrupko.
    A z tymi ogonkami-lodyzkami to tak mi wyszlo – zaczelam jakis czas temu robic takie zdrowe koktajle i moj Brown cudownie rozdrabnia wszystko. Wiec zadna witaminka sie nie marnuje :-).
    Zauwazylam juz po dodaniu komentarza te Twoje zielone nalesnikowe roladki z serkiem, ogorkiem i lososiem. Ekstra i koniecznie do wyprobowania. Szukalam jakiegos farszu tak, aby ladnie kontrastowal z kolorem nalesnika; wiec to jajo z awokado wyszlo pieknie………. no i pysznie.
    Pozdrawiam serdecznie z Kuwejtu, gdzie mieszkam.

  7. Lu napisał(a):

    Bryndza i pomidory (swieze, lub suszone w oliwie) swietnie wspolgraja ze szpinakowym nalesnikiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

banner