Staropolski piernik dojrzewający


Może Ci się również spodoba

36 komentarzy

  1. Marta napisał(a):

    Mleko. I pozamiatane. Chyba że można dodać roślinne?…

  2. Żaneta napisał(a):

    Od siebie dodam, że w metalowym naczyniu też można 🙂

  3. Mariola napisał(a):

    Bardzo ciekawy przepis- lubię sobie umilać oczekiwanie na Święta, a jestem pewna,że z takim dojrzewającym piernikiem, nie może nie być radochy:) Przepis skradam, na święta obowiązkowo upiekę. Pozdrawiam:)

  4. Robert napisał(a):

    Święta bez piernika to normalnie nie święta 🙂

  5. anka napisał(a):

    A co potem? dzieli sie na czesc, piecze i przekłada? czy w całosci?

  6. ela napisał(a):

    Przepis podoba mi się 🙂 Za ten piernik biorę się już kilka lat, ale zawsze jakoś za późno i odkładam to na następny rok. Teraz mam już przepis od Ciebie za co dziękuję. mam pytanie. Czy można użyć smalec ten, który oferują sklepy?
    Jeśli będę miała jakieś pytania to wdepnę do Ciebie a na razie dzięki i pa 🙂

    • Agata napisał(a):

      Elu, tak, można użyć sklepowego smalcu. Nie robiłam nigdy na samym smalcu, ale zawsze część dodaję (ok. 1/5). Jeszcze tylko dopiszę, że użyłam domowej przyprawy do piernika i ona była trochę ostrzejsza od kupnych mieszanek, więc może być, że gotowej mieszanki trzeba będzie dać więcej – wybierz taką bez kakao, mąki i cukru, bo to zbędne wypełniacze 🙂

    • Agata napisał(a):

      Elu, tak, można użyć sklepowego smalcu. Nie robiłam nigdy na samym smalcu, zawsze dodaję część masła (ok. 1/5). Jeszcze tylko dopiszę, że użyłam domowej przyprawy do piernika i ona była trochę ostrzejsza od kupnych mieszanek, więc może być, że gotowej mieszanki trzeba będzie dać więcej – wybierz taką bez kakao, mąki i cukru, bo to zbędne wypełniacze 🙂

  7. ela napisał(a):

    Dziękuję za szybką odpowiedź. Wciąż ” biegam ” po Twoim blogu……..Na pewno skorzystam z zamieszczanych przez Ciebie przepisów mimo, że mogłabym być Twoja mamą ( w myśl zasady, że całe życie człowiek się uczy…..Wracając do piernika, to na pewno użyję Twojej_mojej przyprawy. Jutro na pewno ruszę z robotą, bo czas goni 🙂
    Do poklikania.

  8. Wojtek napisał(a):

    Do ciasta piernikowego zwyczajowo dodaję bakalie (skórka pomarańczowa, orzechy, migdały) – kiedy je dodajemy przed czy po okresie leżakowania ?

    • Agata napisał(a):

      Jeśli chcesz piec piernik z orzechami itd, to dodajesz je na etapie mieszania wszystkich składników, bo później ciasto sztywnieje i nie da się go połączyć z bakaliami 🙂

  9. Magda napisał(a):

    Ciasto rozrobione…..teraz leżakuje…..Mam nadzieję że się uda, bo będę zrozpaczona ????…..

    • Agata napisał(a):

      Uda się, tylko trzymaj w chłodzie (jak temp. na lekkim plusie to możesz nawet na balkonie) i nie daj ciastu wyschnąć. I będzie dobrze 🙂

      • Magda napisał(a):

        To znaczy jak nie dać mu wyschnąć? Właśnie zastanawiałam się czy mieszać je może trzeba czy coś bo twarde strasznie się robi

        • Agata napisał(a):

          Przykryj ściereczką i owiń folią (zrób w niej kilka dziurek, żeby był jednak jakiś przepływ powietrza). Nie mieszaj, nic nie rób więcej 🙂 To normalne, że ciasto twardnieje. Da się je później rozwałkować na blaty.

  10. ela napisał(a):

    Witaj Kobieto Wszechjedząca 🙂 Musze się dziś pochwalić, bo nie usnę. Piernik już upiekłam i nie byłbym sobą, gdybym nie wdrożyła czegoś od siebie:) Ale do brzegu, jak mawia nasza córka. Nie piekłam trzech placków, ja użyłam dwóch foremek keksowych ( 30 cm.) Są! pachnące, pięknie wybarwione, to na pewno zasługa przyprawy własnoręcznie zrobionej, miodu lipowego i serca włożonego 🙂 Dziękuję ja i dziękuję w imieniu tych, co go pochłoną. Na razie oba pierniki chowam głęboko, chociaż to na nic się zda, bo ten zapach……..Pozdrawiam:)

  11. Magda napisał(a):

    Piernik udał się. Wyrósł chyba aż za bardzo…..ale bardo smaczny, w przyszłym roku też na pewno się zmobilizuję i zrobię. Dziękuje za wspaniały przepis…..

  12. Ela napisał(a):

    A z czego on ma byc taki brazowy ?
    Moj juz lezakuje 2 tygodnie;ale nie brazowieje..!

  13. Iwona napisał(a):

    U mnie też zarobione 🙂 w sam raz na Mikołajki:) i również tylko 2 tygodnie poleżakuje – jakoś wcześniej nie dałam rady… znamy to, prawda?
    ale i tak wiem, że warto!
    Swoją drogą, bardzo! ciekawy blog – obserowawny, czyt. czytany od dawna;) ale dopiero dziś postanowiłam się odezwać

    • Agata napisał(a):

      Oj, znamy, znamy… W tym roku również się zagapiłam, ale jeszcze przed mikołajkami udało mi się zamieszać 🙂 Cieszę się, że od dawna do mnie zaglądasz – stali czytelnicy są prawie jak rodzina 🙂

  14. Alicja Wasiluk napisał(a):

    Witam !!! Dzisiaj biorę się za pieczenie mojego piernika , zobaczymy jak się uda 🙂 co z niego wyjdzie to napiszę . Ale mam pytanie o biały mak , czy do masy orzechowej zamiast białego można użyć inny mak ? Pozdrawiam

  15. Anna napisał(a):

    Dziękuję za przepis. Co roku staram się zrobić taki piernik, a w tym (oj, to już w zeszłym☺)po raz pierwszy przełożyłam go masą makowo-orzechową. Pyszny, tradycyjny i taki … elegancki. Życzę Nowego Roku bez zakalców!

    • Agata napisał(a):

      Bardzo dziękuję za życzenia i puchnę z dumy, że mój wariant masy do piernika gościł na Twoim świątecznym stole! Życzę samych pyszności przez cały nowy rok! 🙂

  16. Ala napisał(a):

    Witam w Nowym Roku i życzę wszystkiego najlepszego 🙂 dziękuję za wspaniały przepis , piernik był przepyszny , i obowiązkowo robię następne ciasto , teraz będzie leżakować dłużej . Pozdrawiam

    p.s. a gdzie można kupić biały mak , bo nigdzie nie mogę jego dostać ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

banner