DSC_0020-1024

„Spierniczone” tiramisu (z pierniczkami)

Skoro przepisów na tiramisu jest tysiąc trzysta sto czterysta, to nie wadzi, że dodam jeszcze jeden. To, że zastosowałam zamiast biszkoptów pierniczki, spowodowało, że deser ma – jak to mawia Gordon Ramsay – jeszcze bogatszy smak (oglądam od czasu do czasu jeden z jego programów i wszystko u niego wg lektora ma „bogaty smak”). Wprowadziłam też modyfikację w zakresie alkoholu. Zamiast dać likier amaretto, wlałam do kawy domową wiśniówkę. Nie będę przecież kupowała specjalnie całej butelki, żeby raz na ruski rok zrobić tiramisu. A robiłabym częściej, ale to straszna bomba kaloryczna 😉

Składniki (5-6 porcji):

  • 500 g serka mascarpone
  • 5 żółtek
  • 5 łyżek cukru (najlepiej pudru)
  • około 30 pierniczków*
  • 1 szklanka mocnej kawy
  • 1 kieliszek wiśniówki
  • ciemne kakao do posypania

Utrzyj żółtka z cukrem na puszystą masę i wymieszaj dokładnie z serkiem. Do kawy wlej wiśniówkę.

Pierniczki nasącz kawą.

Do pucharka, niewielkiej salaterki albo do większego pojemnika (jeśli nie robisz osobnych porcji) wyłóż warstwę masy serowej, na niej pojedynczą warstwę nasączonych w zaprawionej kawie pierniczków (nie muszą tworzyć jednolitej powierzchni, mogą być między nimi prześwity).

Przykryj kolejną porcją kremu. Postępuj w ten sposób, aż uzyskasz 2 piętra pierniczków (i 3 kremu).

Wstaw do lodówki na przynajmniej 2 godziny. Tuż przed podaniem solidnie oprósz kakao.


*może być mniej, może być więcej – zależy od wielkości

Pin It

8 przemyśleń nt. „„Spierniczone” tiramisu (z pierniczkami)”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *