DSC_0009-1024

Soczewica po bretońsku

Zielona soczewica po bretońsku? Bardzo ją lubię. Uważam nawet, że ma pewną wyższość nad fasolką, bo robi się ją o wiele szybciej. Bo taki jasiek na ten przykład to się lubi długo moczyć i nie dochodzi od razu. A soczewica, rącza dziewica, raz dwa wskakuje do gara i zaraz jest gotowa 😉

Składniki :

  • 500 g zielonej soczewicy
  • 120 g wędzonego boczku
  • 300 g kiełbasy, np. śląskiej, podwawelskiej
  • 1 duża cebula
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • 5 łyżeczek koncentratu pomidorowego
  • przyprawy: 5 łyżek sosu sojowego, 2 suszone papryczki piri piri (opcjonalnie), 1 liść laurowy, 3 ziela angielskie, ok. 2 łyżki suszonego majeranku, sól i pieprz do smaku

Soczewicę ugotuj zgodnie z przepisem na opakowaniu razem z liściem laurowym, zielem angielskim i dwiema rozkruszonymi albo zmiażdżonymi w moździerzu papryczkami (nie sól, tylko dodaj sos sojowy), możesz do garnka włożyć skórkę z wędzonego boczku – doda ona charakterystycznego, przyjemnego aromatu wędzonki i sporo smaku.

Nie wylewaj wody, uzupełnij płyn tak, aby soczewica znajdowała się centymetr poniżej jego poziomu (jeśli gotujesz w niskim i szerokim garnku, to wody daj trochę mniej).

Zeszklij na maśle drobno posiekaną cebulę, dodaj do niej pokrojony boczek i kiełbasę. Podsmaż chwilę. Całość przełóż do garnka z soczewicą i wymieszaj (zanim to zrobisz warto zapolować na wrzucone wcześniej papryczki, można je wyjąć).

Gotuj przez około 10 minut na średnim ogniu, niech lekko „bulba”. Dodaj koncentrat pomidorowy i roztarty w dłoniach majeranek.

Dopraw solą i pieprzem, jeśli uważasz, że całość trzeba jeszcze „dosmaczyć”.

Przez kilka minut trzymaj całość na małym ogniu, często mieszaj. Gotowe.


Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *