DSC_0002-1024

Śledzie po ka(rry)szubsku

Wpadł mi ostatnio do głowy mariaż śledzia i  czegoś egzotycznego, czyli śledź po kaszubsku z czerwoną pastą curry. I to był dobry pomysł. Jeszcze raz go zrobię na Wigilię, bo z tego, co było, to zostały już tylko nędzne resztki 🙂 Musicie mi wierzyć na słowo, że pięknie pachnie trawą cytrynową i kolendrą. Czerwone chili dodaje mu charakterystycznej ostrości. Jeśli nie macie pasty curry, to nie martwcie się, śledź bez niej to potrawa po kaszubsku w czystej postaci, taka jak robiło się od lat u mnie w domu, trzeba dać nieco więcej pieprzu.

Składniki :

  • 460 g matiasów w oleju
  • 400 g cebuli
  • 2 duże, czubate łyżki masła klarowanego
  • 40 g rodzynek
  • 4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 1-2 łyżeczki czerwonej pasty curry*

Cebulę pokrój w grubą kostkę i duś do miękkości na maśle (w rondelku).

Rodzynki przepłucz wrzątkiem na sitku.

Kiedy cebula będzie już miękka, dodaj rodzynki, podlej odrobiną wody (tyle, aby powstał sos) i rozprowadź koncentrat pomidorowy oraz pastę curry (radzę próbować, czy nie za ostre, bo pasta paście nierówna).

Odstaw do ostygnięcia.

Matiasy pokrój na półtoracentymetrowe paski i dodaj do przestygniętej cebulki.

Wymieszaj dokładnie i odstaw do lodówki, aby potrawa się przegryzła.


Pin It

Jedno przemyślenie nt. „Śledzie po ka(rry)szubsku”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *