rogale marcinskie 07-1024

Rogale marcińskie krok po kroku

Dzisiaj będzie szybciorem, bo opis przygotowania rogali jest tak rozbudowany i tyle zdjęć nawrzucałam do tego wpisu, że chyba nikt by nie zdzierżył wylewnego wstępu.

Słowem wprowadzenia wspomnę tylko, że rogale z białym makiem jem nie tylko w listopadzie. Jeśli tylko mam taką możliwość, to zamawiam od znajomych bywających w Poznaniu kilka sztuk tego przysmaku. Z ich jakością bywa różnie, to chyba zależy od cukierni. Zdarzają się przepyszne okazy, inne są zbyt suche albo ekstremalnie słodkie. Zawsze są bardzo duże i jednym można się spokojnie z kimś podzielić.

W tym roku postanowiłam je upiec i skorzystałam z przepisu Margarytki. W środowisku kulinarnych blogerów i pasjonatów uchodzi on za najlepszy i najbardziej zbliżony smakowo do oryginału. Zaskoczyło mnie w nim, że białego maku nie trzeba gotować – wystarczy go sparzyć wrzątkiem i zostawić na pół godziny. Wprowadziłam do receptury małą zmianę, bo zamiast cukru pudru użyłam do masy makowej miodu.

W ramach anegdotki dodam, że Małż, którego wysłałam na zakupy, nie mógł zlokalizować marcepanu, więc kupił kilka batonów marcepanowych w czekoladzie. Spędziłam potem parę dobrych chwil na obieraniu ich z polewy, żeby mieć składnik do masy (jak ta blondynka, która uzyskiwała marmoladę z pączków). Opłaciło się jednak, bo wyszła idealna – nie za słodka, bardzo bakaliowa, przypominająca najlepsze oryginalne rogale, jakie jadłam. Bardzo polecam!
rogale marcinskie 01-1024

Z poniższego przepisu wychodzi 16 dużych rogali albo 24 mniejsze.

Ciasto:

  • 1 szklanka (250 ml) ciepłego mleka
  • 30 g świeżych drożdży
  • 3 żółtka (2 białka zostaw do masy makowej)
  • pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 3,5 szklanki (560 g) mąki pszennej tortowej
  • 3 łyżki drobnego cukru
  • szczypta soli
  • 3 łyżki masła (ok. 50 g) + 200 g miękkiego masła (do wałkowania)

W połowie szklanki mleka rozpuść łyżkę cukru i drożdże, dobrze wymieszaj i odstaw na kwadrans w ciepłe miejsce, żeby zaczyn ruszył.

Żółtka utrzyj z pozostałym cukrem i ekstraktem waniliowym na kogel-mogel.

3 łyżki masła rozpuść w małym rondelku.

Do miski przesiej mąkę, dodaj szczyptę soli, żółtka i zaczyn. Wyrób do połączenia składników, następnie wlej przestudzone masło i wyrabiaj, aż ciasto je wchłonie i zacznie odchodzić od ręki. Gdy tak się stanie, zawiń je w folię i wstaw do lodówki na godzinę.

Zimne ciasto rozwałkuj na prostokąt o wymiarach 45×25 cm (w przybliżeniu, nie musi być z linijką  w ręku). Staraj się jak najmniej podsypywać mąką. Krótsze boki mają stanowić górę i dół ciasta – to znaczy wałkuj od siebie a nie na boki.

Na ciasto skrój całe miękkie masło i rozsmaruj je na jego powierzchni.

Złóż ciasto na trzy jak list (patrz zdjęcie poniżej).


walkowanie

Dociśnij brzegi, żeby masło nie wypływało, obróć i 90 stopni, aby krótszy bok był na dole i ponownie rozwałkuj, po czym znowu złóż na trzy i włóż do lodówki na godzinę.

Czynność wałkowania i składania wykonaj jeszcze trzykrotnie i za każdym razem między wałkowaniami wstawiaj ciasto do lodówki na godzinę.

Przed ostatnim wałkowaniem ciasta, już na rogale, możesz zostawić je na całą noc w lodówce.

Na 20 minut przed robieniem rogali, wyjmij ciasto.

Nadzienie:

  • 350 g białego maku
  • 100 g masy marcepanowej
  • 120 g miodu (albo 3/4 szklanki cukru pudru)
  • 150 g orzechów włoskich
  • 100 g płatków migdałowych
  • 70 g suszonych fig
  • 70 g daktyli bez pestek
  • 3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 3 łyżki gęstej kwaśnej śmietany
  • 2 białka
  • 8 okrągłych, czerstwych biszkoptów

Mak, figi i orzechy umieść w osobnych miseczkach i zalej je wrzątkiem. Odstaw na pół godziny, po czym odcedź (mak cedź przez gazę albo tetrówkę, dobrze odciśnij).

Mak, orzechy, figi, daktyle i migdały zmiel dwukrotnie maszynką z drobnym sitkiem.

Masę marcepanową zmiksuj ze śmietaną i miodem (albo cukrem pudrem).

Czerstwe biszkopty pokrusz na drobne kawałki.

Do masy marcepanowej dodawaj partiami mak zmielony z bakaliami. Na koniec wymieszaj z biszkoptami i posiekanymi skórkami pomarańczowymi oraz ubitą na sztywno pianą z białek.

Jeśli masa makowa jest mało plastyczna, twarda, to dodaj trochę śmietany.

do wykończenia rogali:
  • 1 żółtko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania rogali
  • lukier z 1 szklanki cukru pudru, 1 łyżki soku z cytryny i gorącej wody
  • posiekane orzeszki lub migdały do posypania

Ciasto rozwałkuj na prostokąt o wymiarach 65×40 cm (poglądowo to mniej więcej tyle co 4 kartki formatu A4 ułożone w prostokąt 2×2) i przetnij go wzdłuż długiego boku na pół, następnie każdy pasek potnij na 8 albo 12 trójkątów.

Na każdym trójkącie rozsmaruj nadzienie – na podstawie i czubku zostaw około 1,5 cm wolnego miejsca. Zwijaj tak, jak pokazałam na załączonych obrazkach.
zawijanie rogali marcinskich

Masa makowa może lekko wychodzić ze zwiniętego rogalika.

Gotowe rogaliki ułóż w sporych odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryj je ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około godzinę, po czym posmaruj je żółtkiem rozkłóconym z mlekiem i piecz w 200°C przez 20 minut (180° z termoobiegiem).

Jeszcze ciepłe ułóż na kratce i od razu lukruj. Na wilgotny lukier sypnij posiekanymi orzechami albo migdałami.

rogale marcinskie 02-1024

rogale marcinskie 03-1024

rogale marcinskie 04-1024

rogale marcinskie 06-1024

rogale marcinskie 05-1024

Pin It

12 przemyśleń nt. „Rogale marcińskie krok po kroku”

  1. Cudne te Twoje rogale. Jako nieużywająca cukru chciałam pokombinować z miodem albo ksylitolem. Czy drożdże odpalą na miodzie? Punkt za kreatywne pozyskiwanie marcepanu haha!

    1. Gosiu, nie znam się na wygibasach z drożdżowym, zawsze dawałam cukier. Czytałam gdzieś, że na ksylitolu drożdże na pewno nie ruszą, co do miodu – skoro w zakwasie chlebowym drożdże działają, a jest tam miód, to kto wie?

    2. Drożdżowe pięknie rośnie na miodzie. Ksylitol niestety zabija drożdże więc tylko do polukrowania się nadaje lub posypania na wierzch.

  2. Taka ilość na raz to za dużo dla 3 osobowej rodziny. Robić mniej – nie opłaca się.
    Myślisz, że dużo stracą na jakości/smaku, jeśli je zamrożę po upieczeniu?

    1. Po upieczeniu wystudź je, nie lukruj, zawiń w folię i zamroź. Po wyjęciu z zamrażarki nie odwijaj z folii i zostaw na blacie, żeby się powoli rozmroziły. Będą jak świeże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *