karp smazony 02-1024

Po prostu karp smażony, najlepszy

Trzyletni Człowiek Wyżerka jest wielkim fanem wszelakich mięs, które wyglądają jak zwierzęta – z zainteresowaniem podchodzi do tuszki królika (która zawsze mi przypomina nagiego kota), chętnie zagląda gęsi we wszystkie otwory, głaszcze surowe ryby i pomaga mi je myć, zerkając im do brzuszków i wkładając paluszki do paszczy. Wie, czym są i nawet na żywe pstrągi potrafi wołać: „O! Jibka, jibka, mniam mniam”. Bezlitosny typ.

No, ale do rzeczy – mamy grudzień, więc każdy bloger, ile sił w paluszkach, tworzy posty z potrawami wigilijnymi. Nie mogę być gorsza! Zaczęłam od pierniczenia, teraz przyszła pora na konkrety. W mojej rodzinie święta bez karpia, to nie święta. Największym powodzeniem cieszy się karp smażony. Taki po prostu, z patelni, bez żadnych wymyślnych sosów i posypek. Najprostsze składniki: dobrej jakości ryba, sól, panierka (najbardziej lubię w samej mące, ale są też fani bułki tartej) i dużo masła klarowanego. Masło klarowane jest genialnym tłuszczem do smażenia ryb, bo najlepiej podkreśla i wydobywa wszystkie ich walory. W poniższym przepisie podaję sposób, w jaki należy przygotować karpiowe elementy, żeby się po smażeniu nie okazało, że czuć je mułem – patent podpatrzony u Kasi.

karp smazony 02-1024

Składniki (3 porcje):

  • 3 dzwonka karpia (ok. 600 g razem)
  • mąka pszenna
  • bułka tarta
  • 1 jajko
  • masło klarowane do smażenia
  • sól morska

zalewa:

  • 300-400 ml mleka (UHT)
  • sok z połowy cytryny albo ocet jabłkowy lub z białego wina
  • pół łyżeczki suszonego majeranku

Dzwonka pozbaw ewentualnych łusek, umyj i osusz papierowym ręcznikiem. Możesz zostawić je w całości, albo przeciąć je na pół, wycinając kręgosłup. Przełóż do głębokiego naczynia.

Mleko wymieszaj z sokiem z cytryny (albo octem jabłkowym lub z białego wina) oraz roztartym, suszonym majerankiem. Miksturą zalej rybę i wstaw do lodówki na kilkanaście godzin (nawet na dobę).

Wymoczoną rybę otrząśnij z nadmiaru płynu, ale nie wycieraj. Oprósz ją solą, obtocz delikatnie w mące, następnie w rozbełtanym jajku i bułce tartej. Jeśli nie lubisz grubej panierki, to wystarczy, że obtoczysz karpia w mące.

Smaż z każdej strony na rumiano na maśle klarowanym (nie na ostrym ogniu, bo z wierzchu ryba się zrumieni a w środku będzie surowa).

Przed kolacją wigilijną karpia można też wcześniej krótko podsmażyć, do zezłocenia i na chwilę przed podaniem włożyć do piekarnika nagrzanego do 90-100°C na 10-15 minut. Mięso się dopiecze, ale nie wysuszy i będzie miało wspaniały, maślany smak (jeśli usmażysz je na maśle klarowanym, oczywiście).


karp smazony 01-1024

 

Pin It

7 przemyśleń nt. „Po prostu karp smażony, najlepszy”

  1. W moim domu karp również podawany jest w najprostszej wersji, bo taki smakuje nam najbardziej. Mama próbowała różnych wersji, ale jednogłośnie stwierdziliśmy, że nie ma co kombinować- prostota wygrała! 🙂

  2. U mnie w domu na maślane dosmaczenie karpia stosuje się inny patent: olej rzepakowy i do niego dodane trochę masła. Podnosi to dozwoloną masłu temperaturę, a przy okazji chyba wychodzi taniej niż klarowane 😉

    U nas też karp smażony jest lubiany, ale jemy też karpia po polsku w szarym sosie (u nas nazywanego karpiem po żydowsku) pstrąga w galarecie, rybę po grecku, a w dzień wigilii na wcześniejsze posiłki śledzie.

    1. No raz do roku można sobie pozwolić na szaleństwo i smażyć na samym maśle 😉 U moich Rodziców karpia się je najwięcej smażonego, ale jest też karp w galarecie i karp jako ryba po grecku. Nie ma u nas tradycji jedzenia karpia w szarym sosie, ale mam ten przepis na liście do wypróbowania przed świętami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *