korzenna przyprawa do piernika 05-1024

Korzenna przyprawa do piernika

Jeszcze niecały miesiąc pozostał do świąt Bożego Narodzenia. Nie znam nikogo, kto w tym czasie nie odczuwałby pewnej ekscytacji, objawiającej się lekkim ściśnięciem w żołądku jak przed pierwszą randką i rozczuleniem na myśl o ubieraniu choinki w ozdóbki, będące efektem pracy dziecięcych rączek. A nawet jeśli ktoś nie obchodzi świąt w tym pełnym wymiarze, to i tak udziela mu się ta powszechna radość oczekiwania, bo takie emocje przeskakują między ludźmi jak iskra.

Wszystko, co nas otacza w tym okresie oczekiwania, oddziałuje na zmysły. Robi się chłodniej, powietrze zaczyna pachnieć mrozem, zatem otulamy się wełnianymi szalikami, czapkami i zanurzamy dłonie w ciepłe rękawiczki. Wcześniej zapada zmrok, więc uliczne latarnie rozświetlają szarówkę ciepłym, pomarańczowawym światłem, które przypomina o tym, że mamy ochotę na mandarynki. A skoro już jesteśmy przy mandarynkach, to zapach ich i pomarańczy przenosi nas do wspomnień wczesnego dzieciństwa i pierwszych paczek od świętego Mikołaja. Kulminacją tego zmysłowego ciągu skojarzeń jest zapach własnoręcznie przygotowanej, korzennej przyprawy do piernika. Takiej bez kakao, mąki i cukru. Najlepszej recepty na udane pierniki i pierniczki, bez których nie byłoby pięknych, świątecznych wspomnień.

Aby przygotować taką domową mieszankę przypraw do piernika, nie trzeba być posiadaczem młynka do kawy. Niektórych przypraw można użyć już zmielonych, prosto z torebki. Muszą być jednak jak najświeższe, wysokiej jakości i niezwietrzałe. Ja tak zrobiłam. Większość składników udało mi się utrzeć w moździerzu (na liście opatrzyłam je orientacyjnie gramaturą). Taki kompromis i oszczędność czasu.
korzenna przyprawa do piernika 01-1024
Składniki (około 80 – 85 g):

  • 10 płaskich łyżeczek mielonego cynamonu
  • 4 płaskie łyżeczki mielonego imbiru
  • 3 czubate łyżeczki wyłuskanych ziaren kardamonu (4 g)
  • 2 czubate łyżeczki goździków (3-4 g)
  • 2 płaskie łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • 2 czubate łyżeczki ziela angielskiego (3-4 g)
  • 1 czubata łyżeczka ziaren czarnego pieprzu (3 g)
  • 1 czubata łyżeczka ziaren kolendry (2 g)
  • 1 płaska łyżeczka utartych gwiazdek anyżu (2 całe)

Do odmierzania składników użyłam łyżeczki o pojemności 5 ml (apteczna, była dołączona do jakiegoś syropu). Można przyjąć, że z jednej czubatej łyżeczki nierozdrobnionego pieprzu, kolendry czy ziela angielskiego wyjdzie płaska łyżeczka po roztarciu. Oczywiście każda inna łyżeczka też się sprawdzi, bo chodzi tutaj o zachowanie proporcji.

Do moździerza partiami wkładaj przyprawy i ucieraj je na pył. Po utarciu wsypuj składniki do słoika, a kiedy będą już wszystkie, potrząśnij nim, żeby wymieszać zawartość. Na koniec możesz przyprawę do piernika przesiać przez drobne sitko.

Przyprawy wychodzi tyle, ile potrzeba na 2 kg mąki, by uzyskać aromatyczne i „pierne” ciasto np. na piernik staropolski.


korzenna przyprawa do piernika 02a-1024

korzenna przyprawa do piernika 02b-1024

korzenna przyprawa do piernika 03-1024

korzenna przyprawa do piernika 04-1024

Pin It

12 przemyśleń nt. „Korzenna przyprawa do piernika”

  1. No to już znasz kogoś takiego 😛 Nic w żołądku nie ściska i nie ogarnia mnie radość oczekiwania – chyba że na wiosnę…
    Twoja przyprawa wygląda tak cudownie, że mam ochotę wąchać monitor, żeby poczuć choć odrobinę tego korzennego aromatu, który uwielbiam! <3

    1. No co Ty… ale mnie zaskoczyłaś! Miałam Cię za osobę świątecznie usposobioną, robiącą na szydełku aniołki na choinkę i grającą na gitarze kolędy 🙂

        1. Zabrzmiało jak robota na taśmie produkcyjnej 😛 Podrzuć na priv jakieś foty, bo ostatnio myślałam o tym, żeby coś alternatywnego przytulić, może się dogadamy 🙂

  2. A mi jakoś kompletnie się jeszcze świąteczne przygotowania nie udzieliły. Choć lubię święta! Oczywiście zamierzałam robić taką przyprawę. I piernik też. Ale chyb,a jak co roku, jestem w proszku (w przeciwieństwie do przypraw 🙂

    1. Gosiu, pewnie dlatego, że wróciłaś na korpo-łono. A ja, jako że nadal w domu siedzę i „nic nie robię”, daję się wciągnąć w ten wir 🙂

  3. Kobiety ogarnijcie, że się !!!!!! Co to za przepis na przyprawę jak nigdzie nie spotkałam się ile jej trzeba dać do 1 kg mąki !
    Co z tego ,że sobie namieszam ? ile mam jej dodać ?

    1. Beato, z przyprawami jest jak z wykrzyknikami. Stosuje się je z wyczuciem i umiarem. Jedni lubią bardziej przyprawić, inni mniej. Ja całą przyprawę, którą uzyskałam z tego przepisu zużyłam do piernika staropolskiego przygotowanego z kilograma mąki. Jeśli moj przepis Ci nie odpowiada, w internecie jest wiele innych, które mogą Ci się spodobać.

  4. Ponoć nie każdy posiada dar czytania ze zrozumieniem, i stąd to zamieszanie wokół „piernika staropolskiego”…… Przepis jest klarowny jak niedzielny rosół, ale nie każdy to widzi. Agata, mój piernik a właściwie ciasto dojrzewa, niczym jesienne jabłka w sadzie.Przyprawę wykonałam sama…. Zapach roznosił się po całym domu. Pozdrawiam grudniowo :).Na pewno zajrzę to jeszcze przed świętami 🙂

    1. Faktycznie, też zaobserwowałam, że nie każdy wyćwiczył tę umiejętność. Jakoś muszę z tym żyć 🙂
      Mam nadzieję, że Twój piernik okaże się należycie pierny. Mój też się kokosi w lodówce i za każdym razem, jak do niej zaglądam, staram się go nie podszczypywać 😉 Serdeczności!

      1. Każdemu może się zdarzyć gorszy dzień, ale grzeczność obowiązuje i można przecież zapytać_dopytać a nie od razu krzyczeć…….Agato, nie byłabym sobą gdybym nie podskubywała ciasta, jakiegokolwiek 🙂 Poza tym przyznam Ci się, że miałam już napieczona górę kruchych ciastek -pomagała mi starsza wnuczka, miałam ale już się rozeszły i szczerze mówiąc cieszy mnie to. Pozdrawiam z Doliny_Grabowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *