Hummus (podstawowy) i plama na honorze

Hummus kojarzy mi się z jedną z większych kulinarnych wpadek. Kilka ładnych lat temu, po powrocie z wakacji w Heidelbergu, chciałam pokazać Rodzicom, czego się nauczyłam z kuchni innych kultur. Padło właśnie na hummus, który pomagałam przygotowywać na jedną z imprez organizowanych przez T., u której mieszkałam. Poniosłam porażkę na całej linii – najpierw niewłaściwie ugotowałam ciecierzycę (była za twarda – a mogłam kupić tę w puszce…), później dodałam za dużo czosnku i niebywale hojna byłam w kwestii tahini (takie dobre sezamowe przecież, co sobie będę żałować, tym bardziej, że skiepściłam ciecierzycę) i finalnie, by uzyskać w końcu tę kremową konsystencję, wlałam chyba ze szklankę oliwy z oliwek. Byłam już tak wściekła i zrezygnowana, że zapomniałam, że hummus nabiera aksamitnej konsystencji od wody. Wyszło coś kompletnie niezjadliwego, a ja porzuciłam myśl o kolejnych próbach.

Czas jednak leczy rany i przyszła pora, żeby zmazać plamę na kulinarnym honorze.

Bazowałam na przepisach Marty z Jadłonomii i Magdy z Hello Morning. Mój hummus jest z delikatnym polskim akcentem w postaci tłoczonego na zimno oleju rzepakowego. Dodatek sody w trakcie namaczania i gotowania ciecierzycy jest niezbędny, ponieważ znacznie przyspiesza gotowanie się ziaren (w opisywanym wyżej przypadku nie dodawałam sody).

Z podanych składników wychodzi niemal 1 litr hummusu, ale spokojnie – szybko się zjada, można go doprawiać na różne sposoby, więc tak prędko się nie znudzi no i wytrzymuje w lodówce do tygodnia.

hummus 02-1024

Składniki (około 1 litr hummusu):

  • 220 g suszonej ciecierzycy (1 szklanka)
  • 2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
  • 120 g tahini
  • 5 łyżek tłoczonego na zimno oleju rzepakowego (albo oliwy z oliwek extra virgin)
  • około 1/2 szklanki lodowatej wody
  • przyprawy: sok z 1/2 sporej cytryny, 2-3 ząbki czosnku (dałam 2 spore), sól morska do smaku

Ciecierzycę opłucz na durszlaku pod bieżącą wodą, przełóż do garnka, wsyp łyżeczkę sody i zalej około litrem wody. Mocz przez noc (12 godzin).

Namoczoną ciecierzycę ponownie opłucz, wrzuć do garnka, dodaj łyżeczkę sody i zalej sporą ilością wody. Gotuj przez około 40 minut (ma być wręcz rozgotowana, rozpadająca się w palcach, bez żadnych twardych drobinek).

Ugotowaną ciecierzycę odcedź i ostudź. Do kielicha urządzenia miksującego wrzuć ciecierzycę, dodaj tahini, olej/oliwę, sok z cytryny, sól (dałam około 1/2 łyżeczki) i przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku (mam spory kielich blendera, ale z tego, co mi wiadomo blender ze stopą „żyrafką” też daje radę) . Miksuj, aż uzyskasz gęstą pastę bez żadnych grudek.

Do gęstej masy dodawaj stopniowo zimną wodę, nie przerywając miksowania, aż osiągniesz zadowalającą konsystencję (w lodówce jeszcze nieco zgęstnieje).

Hummus podawaj skropiony dobrą oliwą z oliwek albo tłoczonym na zimno ulubionym olejem, posypany posiekaną natką pietruszki czy innymi ziołami lub/i wybranymi przyprawami (np. słodka papryka – także wędzona, kumin, za’atar) w towarzystwie świeżego, chrupiącego pieczywa.

Przechowuj w lodowce do tygodnia.


hummus 03-1024

hummus 04-1024

hummus 05-1024

Pin It

3 przemyślenia nt. „Hummus (podstawowy) i plama na honorze”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *