Fasolka po bretońsku


Może Ci się również spodoba

43 komentarze

  1. wedelka napisał(a):

    Heh..moja dwulatka też aktualnie przechodzi fascynację każdym listkiem i kamieniem napotkanym na drodze. Nasze spacery dzięki temu są baaardzo długie 😉 A fasolkę uwielbiam. Dawno jej nie robiłam w sumie. Może po weekendzie się na nią skuszę? 😉

  2. kulinarna148 napisał(a):

    Uwielbiam fasolkę po bretońsku, u mnie w domu znika w mgnieniu oka
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie 🙂

  3. Ewcia napisał(a):

    Pysznie wygląda ta fasolka po bretońsku, u mnie w domu też znika z talerzy momentalnie. Pozdrawiam

  4. kocie-smaki napisał(a):

    nawet bez zimy czasem przyda się miseczka takiego rozgrzewacza 🙂

  5. Sandranowa napisał(a):

    Bardzo udany przepis Agato 😀 Zdjęcia też widać profesjonalnie przygotowane 🙂 To jedna z moich ulubionych zimowych potraw, którą wszyscy się zajadają 🙂

  6. Kamil napisał(a):

    Zaraz śmigam do sklepu po składniki.
    Będzie to moja pierwsza fasolka po bretońsku wiec chwile szukałem dobrego przepisu. Wybrałem Twój bo na zdjęciach wygląda na smaczną. Ale chyba najbardziej przekonała mnie ta skóra z boczku z którą gotujemy fasole

  7. bartek 28 napisał(a):

    Wlasnie robie Twoją fasolke;) sposrod tylu przepisow wybralem Twoj. Po ugotowaniu napisze czy przypadla nam do gustu ale z tego co widac na Twoich zdjeciach jest to pewne;)))

  8. Zofia napisał(a):

    Właśnie zabieram się do przygotowania fasoli, przeczytałam przepis i jestem pod wrażeniem. To widać, że umiesz gotować. Fasola ma to do siebie, że ją trzeba moczyć najlepiej na noc i gotować tak jak to piszesz ok 2 godzin. Chyba że jest to fasola prosto z ogródka, wtedy nawet nie trzeba moczyć. Jutro jem fasolkę po bretońsku z Twojego Agatko przepisu.

    • Agata napisał(a):

      Dziękuję za przemiły komentarz – gotowania cały czas się uczę i takie słowa bardzo wiele dla mnie znaczą. Pozdrawiam cieplutko 🙂

  9. gri napisał(a):

    Czas spróbować twojego przepisu. Najbardziej mnie zastanawia jaki to ma być słoiczek koncentratu, bo w tej chwili w sklepach są w naprawdę w wielu gramaturach 😉

  10. gri napisał(a):

    To jeszcze dla pewności: boczek wędzony na surowo czy parzony-wędzony?

  11. elbooro napisał(a):

    Właśnie skończyłem jeść była pyszna 🙂 zrobiłem jedynie małą modyfikacje wynikającą z tego że kiedyś robiłem fasolkę z innego przepisu i była extra. Gotowałem nie tylko skórę, a cały boczek w kawałku. Później go wyjąłem, ostudziłem, pokroiłem i podsmażyłem dopiero. Trochę mało gęsta mi wyszła ale pamiętałem sposób z rozgniataniem fasolek i w ten sposób zagęściłem. PYSZNE !!! 😀

  12. Agnieszka napisał(a):

    Witaj, mój mąż zażyczył sobie fasolkę po bretońsku hmmm wpadłam w panikę (nigdy nie robiłam) przeglądam przepisy i trafiłam na Twój, jest bardzo przejrzyście napisany i wszystko jasne co gdzie po co i do czego 😉 jestem początkującą żoną więc gotowanie to dla mnie wyzwanie 😉 więc Agatko trzymaj kciuki fasolka już się moczy a z samego rana biorę się za gotowanie 🙂 napiszę czy wyszła i czy mąż zadowolony hehe 🙂

    • Agata napisał(a):

      Trzymam kciuki, jestem dobrej myśli! 🙂 tylko od razu mówię, że tej fasolki będzie bardzo dużo, jednak spokojnie możesz ją zamrozić na czarną godzinę 🙂

    • agafija napisał(a):

      moja fasolka też się moczy, też jestem początkującą żonka, której mąż zażyczył sobie fasolki :p

  13. Co za bzdura z tym gotowaniem 2-3 godziny?Po 50 minutach gotowania fasola pęka i rozpada się na papkę! napisał(a):

    Co za bzdura z tym gotowaniem 2-3 godziny?Po 50 minutach gotowania fasola pęka i rozpada się na papkę!

    • Agata napisał(a):

      Jaś Karłowy gotuje się długo. Może używasz drobniejszej fasolki, która szybciej się gotuje. Polecam czytanie ze zrozumieniem a potem zgłaszanie pretensji.

    • Bratrisss napisał(a):

      Haha…
      To tak jak niektórzy gotują rósł 20 minut i się zachwycają jaki to dobry.na 1 korpus z kurczaka i 1 łyżka masła. ..gwarantuje że szkoda wody do niego tak ja do fasolki co się gotuje 50 min

  14. Grzegorz napisał(a):

    Opisane jak krowie na rowie, składniki i przepis – w sam raz dla mnie. Dodałem tylko posiekanej pietruszki i szczyptę ostrej papryki.
    Efekt: palce lizać.
    Dziękuję i pozdrawiam.

  15. Kaśka napisał(a):

    Pierwszy raz robiłam fasolkę i zgodnie wszyscy którzy ją kosztowali, a dodam że było to 8 osób chórem stwierdzili że była super, nawet teściowa co jest rzadkością :). Właśnie gotuję drugą porcję (tego samego dnia) mężowi do słoików na wyjazd. Wielkie dzięki za ten przepis

    • Agata napisał(a):

      Oooo, jak teściowa zaaprobuje, to już inne głosy się nie liczą 😀 Pamiętaj, żeby zapasteryzować fasolkę w słoikach, bo niestety szybko i łatwo fermentuje, co się może skończyć śmierdzącym wybuchem. Pozdrawiam 🙂

  16. StokrotkaD napisał(a):

    Cieszę się, że ktoś włożył tyle wysiłku w to, żeby kuchenne ‚lewe rączki’ mogły sobie popichcić. 😉 Jak się opanuje podstawowe przepisy to potem można na nich trochę poeksperymentować ( w granicach rozsądku, oczywiście). 🙂 Agatko, bardzo Ci dziękujemy za Twój czas poświęcony na pisanie tego bloga. Myślę, że z Tobą kuchnia przestanie być dla mnie wrogim środowiskiem. 😀 😉
    Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów kulinarnych i blogowych. 🙂

    • Agata napisał(a):

      StokrotkaD, wzruszyłam się Twoim komentarzem i tak bardzo się z niego cieszę, że chyba go sobie wydrukuję i powieszę nad komputerem jako motywator 🙂 Dziękuję! :*

  17. Sylwia napisał(a):

    Wybrałam Twój przepis, wygląda obiecująco 😀 Fasolka już się moczy… 🙂 To mój „pierwszy raz” 🙂

  18. Doris napisał(a):

    Agato nie napisałaś co się robi z tą pokrojoną kiełbasą, ona też wymaga podsmażenia? Razem z boczkiem, osobno?

    • Agata napisał(a):

      Faktycznie – kiełbasy nie trzeba podsmażać, ale można razem z boczkiem na przykład. Ja nie podsmażam, tylko dodaję ją do fasolki razem z przesmażoną cebulką 🙂

  19. wit napisał(a):

    A z czego Pani robi te zapasy? Z 50 dag? Pozwolę sobie wątpić.????

    • Agata napisał(a):

      Proszę bardzo, nie zabraniam. Pół kilograma ususzonej fasoli to dużo, a przy dwojgu dorosłych i parce dzieci, które fasolkę po bretońsku tylko dzióbną, zostaje sporo np. do zamrożenia. Czy muszę mieć tej fasolki 30 litrów, żeby Pan uznał, że to już zapas? Nie wystarczy na 1 – 2 obiady? Nie samą fasolką człowiek żyje 🙂

  20. paprykarz JJ napisał(a):

    Uwielbiam fasolkę po bretońsku i nie mniej uwielbiam papryke w każdej postaci 🙂 Dlatego do fasolki dodaje sporo słodkiej papryki wędzonej. Cudownie się komponuje i jeszcze bardziej podnosi smak 🙂

  21. idiot_killer napisał(a):

    6 do 8 porcji z 500g fasoli 🙂
    I łyżeczki do herbaty – wole żarty!
    To nie jest aperitif, tylko pełnoprawne danie.

    • Agata napisał(a):

      Panie idiot_killer, może Pan sobie taką ilość fasoli potraktować jako dwie porcje, jeśli lubi się Pan najeść „po kokardy” i preferuje Pan jednodaniowe obiady bez uprzedniej zupy. Co do łyżeczek, może Pan sypać przyprawy torebkami, jeśli są słabej jakości to i tak Pan nie doprawi.

  22. Frida napisał(a):

    I kolejne Mamine danie 🙂 , dawno nie gotowałam fasolki i zaraz właśnie namoczę ziarka 🙂 Tylko u mnie to będzie Piękny Jaś(chyba), w sam raz na przyjazd ukochanego będzie gotowa 🙂 .Ja również dodaję papryki w proszku słodkiej i ostrej,albo chili. Pozdrawiam.

  23. marlog54 napisał(a):

    dodajcie do tego marchewki ok. 6szt. na ok.1kg fasoli.

  24. Karolina napisał(a):

    Dzisiaj zrobiłam tą fasolkę wg twojego przepisu. Wystarczyło 6 h moczenia i 40 min gotowania a zaczęła się rozpadać. Dodałam kartofli od wczoraj i wyszło tak smakowite, że mąż nie mógł się oderwać od jedzenia😋
    Agatko, twoje przepisy są wspaniałe!!! Proste i sprawdzone. Dziekuję😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

banner