Chleb pszenny ze słonecznikiem (z garnka rzymskiego)

Walcząc z przeciwnościami losu (zdziczały Człowiek Wyżerka i wiecznie głodny noworodek), zasiadłam (w końcu!) przed komputerem, aby podzielić się z Wami przepisem na bardzo smaczny chleb na pszennym zakwasie. Jest on neutralny smakowo, więc można go spokojnie jeść i z dżemorem, i z kiełbasą. Charakteryzuje się sprężystym miąższem o dość dużych dziurkach. Polecam! W końcu … Czytaj dalej Chleb pszenny ze słonecznikiem (z garnka rzymskiego)

Pin It

Chleb pomidorowy na pszennym zakwasie

Ten chlebek jest już trochę trudniejszy do przygotowania (jeśli ktoś wyrabia ciasto za pomocą „napędu ręcznego” – tak jak ja – a nie elektrycznego), ponieważ ciasto ma w sobie sporo płynu, zarówno z zaczynu, jak i za sprawą wlanej wody. Dzięki temu jest jednak po upieczeniu bardzo puszyste i lekkie. Dodatek ziołowego oleju powoduje, że … Czytaj dalej Chleb pomidorowy na pszennym zakwasie

Pin It

Chleb pszenny kminkowy z garnka rzymskiego

Dawno nie publikowałam przepisów na chleb. Ostatnio natknęłam się na kilka artykułów dotyczących pieczywa (głównie tego „świeżego” z supermarketów) i stwierdziłam, że powrócę do pisania o swoich bochenkach. Muszę się jednakże przyznać, że o wiele więcej frajdy jest w robieniu chleba, niż w pisaniu o tym, jak go zrobić. Może dlatego, że mechanizm w każdym … Czytaj dalej Chleb pszenny kminkowy z garnka rzymskiego

Pin It

Chleb-chałka na zakwasie pszennym

Czasem warto przestać się spieszyć, zrobić coś powoli, zastanawiając się nad sensem czynności. A nawet się nią delektując w spokojnym oczekiwaniu na doskonały efekt końcowy. Pośpiech jest niebywale frustrujący. Ostatnio byłam nie do zniesienia dla moich chłopaków. Tak mnie denerwowała świadomość licznych obowiązków, że zaczęłam się nad sobą rozczulać, zamiast pomyśleć, jak je rozłożyć w … Czytaj dalej Chleb-chałka na zakwasie pszennym

Pin It

Chleb pszenny z otrębami i siemieniem lnianym

To mój kolejny eksperyment – trochę to zajęło, zanim opracowałam odpowiednie proporcje. Chleb z tego przepisu piekłam już trzy razy. Dwukrotnie wkładałam go na noc do lodówki, żeby sobie pomału wyrastał. I muszę przyznać, że taki jest jeszcze smaczniejszy, niż „pędzony” w ciepełku. Charakteryzuje się bardzo regularnym i sprężystym miąższem. Ponadto ma tę zaletę, że … Czytaj dalej Chleb pszenny z otrębami i siemieniem lnianym

Pin It