Fasolka szparagowa z sosem tahini

Dla większości z nas pierwszym skojarzeniem po usłyszeniu hasła „fasolka szparagowa” jest bułka tarta i masło. Warzywo to lubi się też z czosnkiem. Warto wyjść poza bezpieczny schemat i, sięgając po egzotyczne składniki, spróbować fasolki szparagowej „inaczej”. Kiedyś zamieściłam wersję z mleczkiem kokosowym, dzisiaj przyszła kolej na przepis na fasolkę z aromatycznym, aksamitnym sosem na bazie sezamowej pasty tahini. 

Sam przepis na sos jest wart zapamiętania, ponieważ pasuje nie tylko do wspomnianej fasolki. Wypróbowałam go już z kalafiorem, brokułem, pieczonymi burakami i nawet z najzwyklejszą sałatą. Za każdym razem był to strzał w dziesiątkę.

fasolka-szparagowa-z-sosem-tahini-01-1024

Składniki (4 porcje):

  • ok. 800 g zielonej fasolki szparagowej
  • przyprawy: sól, cukier
  • opcjonalnie: sezam

sos tahini (ok. ½ szklanki):

  • 2 pełne łyżki sezamowej pasty tahini
  • 1 ząbek czosnku
  • sok z ½ niewielkiej cytryny
  • około ⅓ szklanki zimnej wody
  • solidna szczypta soli

Fasolkę opłucz, odetnij szypułki i pozbaw zdrewniałego łyka, jeśli jest taka potrzeba.

Zagotuj 3 litry wody, wsyp 1 czubatą łyżkę cukru i 1 czubatą łyżeczkę soli. Wrzuć fasolkę i gotuj ją ok. 10 minut, jeśli jest młoda i cienka. Starsza i grubsza fasolka może potrzebować nawet 20 min. Warto w trakcie gotowania wyjąć jedną fasolkę i spróbować, czy już jest dobra.

Kiedy fasolka będzie gotowa, odcedź ją i przelej zimną wodą.

W czasie, kiedy fasolka się gotuje przygotuj sos: w moździerzu rozetrzyj ząbek czosnku z solidną szczyptą soli, następnie dodaj tahini i sok z cytryny. Jeśli nie posiadasz moździerza, czosnek przeciśnij przez praskę.

Ucieraj przez chwilę, aby wszystkie składniki się połączyły – sos wyraźnie zgęstnieje. Na koniec stopniowo dolewaj wodę, by uzyskać pożądaną konsystencję.

Fasolkę podziel na 4 porcje. Każdą polej sosem i opcjonalnie posyp surowym lub prażonym sezamem.

fasolka-szparagowa-z-sosem-tahini-02-1024

Pin It

Ziemniaki pieczone z rozmarynem i chili

Jeszcze miesiąc temu, chcąc się uchronić przez obezwładniającymi upałami, ewakuowałam się z betonowego Wrocławia, który dyszał żarem i pojechałam na wieś. Rano nosiłam dzieciom wiadra wody do dmuchanego baseniku, a wieczorami wsłuchiwałam się w koncert urządzany na łąkach przez koniki polne. Tęskniłam za chłodem.

Minęły cztery tygodnie i, wraz z nadejściem września, zmieniła się aura. Wieczorami parzę sobie herbatę z miodem i cytryną, zakładam grube skarpetki, zasiadam z książką na kanapie i nakrywam się kocem. Taka jesienna przytulność bardziej mi odpowiada niż gorąc, który sprawia, że człowiek ma ochotę wyskoczyć z własnej skóry.

Jesień, która dopiero się zapowiada, bo jeszcze oficjalnie nie przyszła, to czas, gdy potrawy z piekarnika smakują jak nigdy. Nie trzeba wiele zachodu, żeby zrobić coś pysznego. Ziemniaki ugotowane w mundurkach, zgniecione i zapieczone z aromatycznymi przyprawami to jeden z przykładów takich łatwych dań. Łatwych, ale nieszablonowych. Ja je podałam z jajkiem sadzonym i z pieczoną dynią Hokkaido (taką „po prostu”, oprószoną tylko solą i lekko posmarowaną masłem).

ziemniaki pieczone z dynia 02-1024

Składniki (4 porcje):

  • 1 kg g ziemniaków wielkości jajka
  • 4-5 łyżek oliwy z oliwek
  • przyprawy: sól morska, świeżo mielony czarny pieprz, 3-4 gałązki świeżego rozmarynu, 3-4 szczypty chili w płatkach lub nitkach albo świeża drobno posiekana wg uznania

Ziemniaki wyszoruj i ugotuj w mundurkach. Kiedy będą miękkie, odcedź je i poukładaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

W niewielkim naczyniu wymieszaj z oliwą posiekany rozmaryn oraz chili.

Ziemniaki ułożone na blasze rozgnieć za pomocą np. słoika, aby uzyskać placuszek. Każdy oprósz solą i świeżo mielonym pieprzem, następnie posmaruj oliwą z przyprawami.

Wstaw do piekarnika nagrzanego do 200ºC i zapiekaj, aż się zrumienią.

przed upieczeniem-1024

po upieczeniu-1024

ziemniaki pieczone z dynia 03-1024

Pin It

Młode ziemniaki w solnych „skorupkach” z sosem czosnkowym

Mogę zrezygnować z cukru, czekolady, białej mąki, kupnych słodyczy, a nawet z mięsa, ale nie potrafię odmówić sobie soli.

Ostatnio zakochałam się w młodych ziemniaczkach w chrupiących skorupkach z soli. Jak to się robi? Ziemniaki trzeba gotować bez pokrywki, aby woda mogła odparować, a pod koniec obsypuje je się solą, która pod wpływem pary rozpuszcza się i tworzy na skórce cieniutką warstwę. Ważne, żeby ziemniaki były małe i jednakowej wielkości – ugotują się w tym samym czasie. W zależności od odmiany pod koniec gotowania pomarszczą się bardziej lub mniej. Takie kartofelki fajnie komponują się z mięsami z grilla albo pieczonymi rybami.

Odradzam stosowanie najtańszej drobnoziarnistej soli, która jest tylko samą słonością, czyli chlorkiem sodu, z dodatkiem jodku potasu.

Nie jestem w stanie zrezygnować z soli, ale jeśli już mam jej używać, to wybieram taką, która przyniesie jakieś korzyści mojemu organizmowi. Polecam np. sól z Kłodawy – nie zawiera żelazocyjanku potasu (antyzbrylacza) i jest bogata w mikroelementy – spokojnie może konkurować z modnymi solami z Himalajów.

Przy okazji poruszę temat marchwianki, czyli zupki, którą podaje się często dzieciom, które męczy biegunka (wiem, wiem, przy jedzeniu takie sprawy… – ostatnio jednak, po częstych podróżach, temat stał się u nas dość istotny). Zupka ta składa się z gotowanej, rozdrobnionej marchewki i ryżu, które mają „dziecia” zakitować, a doprawia się ją solą, aby uzupełnić straty elektrolitów, które nastąpiły w przebiegu infekcji wirusowej. No, i jeśli masz sypnąć do tej marchwianki soli za zeta z Biedronki, to już lepiej sobie odpuść, bo tam nie ma zupełnie nic.

Wracając do tematu posta – do tych ziemniaczków świetnie pasuje sos czosnkowy, na który również podaję przepis. Nie jest to sos na bazie jogurtu naturalnego, tylko oliwy z oliwek i octu (użyłam jabłkowego, który słynie z dobroczynnego działania na organizm – więcej możesz się dowiedzieć, czytając o tym, jak go zrobić – klik).

Jeśli nie zużyjesz całego sosu od razu, możesz go przechowywać do 5 dni w lodówce i maczać sobie w nim kawałki świeżego pieczywa – bajka!

mlode ziemniaki w skorupkach z sosem czosnkowym 01-1024

Składniki (4 porcje):

  • 800 g młodych ziemniaków (wielkości jajka)
  • gruboziarnista sól

sos czosnkowy:

  • 4 duże ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka mielonego kminku
  • 1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki
  • 1/4 łyżeczki suszonego tymianku
  • 150 ml oliwy z oliwek
  • 2 łyżeczki octu winnego lub jabłkowego
  • ok. 50 ml ciepłej wody

Najpierw zrób sos czosnkowy: czosnek obierz i przeciśnij do przez praskę do miseczki, dodaj kminek, paprykę i roztarty w palcach tymianek – dokładnie wymieszaj, potem stopniowo dolewaj oliwę i, nie przerywając mieszania, od czasu do czasu po odrobinie ocet. Kiedy oliwa i ocet się skończą, dolej powoli ciepłą wodę, nadal ubijając.

Ziemniaki wyszoruj, ale nie obieraj ich ze skórki. Przełóż je do garnka i zalej wodą w takiej ilości, żeby ledwo zakryła ziemniaki. Gotuj na średnim ogniu bez pokrywki, by woda odparowywała.

Po 20-25 minutach, gdy na dnie garnka pozostanie odrobina wody, ziemniaki oprósz solą (trudno powiedzieć ile soli, dobrą łyżkę stołową – każdy ziemniak powinien  być pokryty cienką warstwą), zostaw na kuchence, aż woda całkiem odparuje i trzymaj na minimalnym ogniu jeszcze przez minutę. Jeśli poczujesz, że ziemniaki zaczynają się przypalać, potrząśnij garnkiem.

Gotowe ziemniaki przełóż do sporej miski, aby każdy mógł sobie nabrać, ile chce. Podawaj na ciepło i po rozłupaniu polej przygotowanym wcześniej sosem czosnkowym.

mlode ziemniaki w skorupkach z sosem czosnkowym 02-1024

mlode ziemniaki w skorupkach z sosem czosnkowym 03-1024

mlode ziemniaki w skorupkach z sosem czosnkowym 04-1024

Pin It

Fasolka szparagowa w mleczku kokosowym

Takie nastały teraz czasy, że w polskiej miejskiej i wiejskiej kuchni prędzej znajdziesz trawę cytrynową niż prawdziwe masło i twaróg. Wszechobecne Biedronki wnoszą pod strzechy składniki z całego świata, zrywając konsekwentnie z wizerunkiem bied-ronki, po której z obłędem w oczach cwałują hordy wygłodniałych studentów i emerytów. Dyskonty te powoli przeobrażają się w delikatesy – miejsca zakupowej zadumy, gdzie należy przechadzać się powłóczystym krokiem i rozmarzonym spojrzeniem omiatać półki i kosze z produktami z tygodni tematycznych. Czekam tylko na sparingi wyprzedażowe rodem z Lidla.

Lubię próbować nowych smaków i połączeń, nie narzekam więc. Takie skoki w egzotyczną stronę sprawiają, że pewien „ograny” składnik, który zaczyna się powoli nudzić, nabiera uroku nowości. Fasolka szparagowa w większości domów jest podawana ze zrumienioną bułką tartą. W ramach odskoczni od codziennej rutyny, spróbuj połączyć ją z mlekiem kokosowym, aromatyczną trawą cytrynową i pikantną papryczką chili.

A propos kokosa, kiedyś wspominałam w cyklu Ekspresłówka, że jest on obiektem marzeń i westchnień Człowieka Wyżerki – na chwilę obecną zje wszystko, jeśli mu się powie, że to z dodatkiem kokosa. Ech, nastały takie czasy, że w przedszkolu nauczył się wybrzydzać i muszę teraz kombinować…

Na blogu, dawno temu, umieściłam też przepis na moją ukochaną szparagówkę z bułką i czosnkiem – warto do niego zajrzeć, bo to klasyka w dobrym stylu.

Fasolka szparagowa w mleczku kokosowym 01-1024

Składniki (4 porcje):

  • 500 g zielonej fasolki szparagowej
  • 2 łyżki oleju kokosowego albo rzepakowego
  • 300 ml mleczka kokosowego
  • przyprawy: sól morska, 2 łodygi trawy cytrynowej, 1 czerwona papryczka chili

Fasolę opłucz, odetnij końcówki (spiczaste ogonki zostawiam, ale też można je ciachnąć) i ewentualnie pozbaw łyka, następnie pokrój na ok. 5-centymetrowe kawałki i wrzuć do wrzącej, lekko osolonej wody. Gotuj przez 5 minut, po czym dokładnie odsącz.

Trawę cytrynową rozgnieć albo pokrój na talarki i posiekaj papryczkę chili.

W woku albo na głębokiej patelni rozgrzej olej i przez chwilę podsmażaj trawę cytrynową i papryczkę – minutę, nie więcej.

Na patelnię wlej mleczko kokosowe i gotuj przez 5 minut.

Dodaj fasolkę szparagową i gotuj na małym ogniu przez 5 – 7 minut. Fasolka powinna być jędrna, ale nie surowa. Starsza i grubsza fasolka będzie potrzebowała więcej czasu.

Podawaj na ciepło.

Fasolka szparagowa w mleczku kokosowym 02-1024

Fasolka szparagowa w mleczku kokosowym 03-1024

Pin It

Młoda kapusta z mlekiem kokosowym i imbirem (i o ciągach skojarzeń)

Fascynuje mnie mechanizm przywoływania wspomnień i analizowanie ciągów skojarzeń. Czasem, gdy złapię się na jakiejś ciekawej refleksji, lubię zatrzymać się na chwilę i spróbować odtworzyć tok myślenia – która z kostek myślowego domina runęła jako pierwsza i uruchomiła pozostałe… Jak to się dzieje, że jakiś pozornie z niczym niezwiązany przedmiot kojarzy mi się z czymś w danym momencie. Każdy zna to uczucie. Patrzysz na przykład na staruszkę w nieśmiertelnych cielistych podkolanówkach siedzącą w autobusie i uświadamiasz sobie za chwilę, że na kuchence pewnie teraz kipi zapomniane mleko.

Kiedy byłam małą dziewczynką, małą, ale umiejącą już czytać, w moje ręce wpadła pięknie ilustrowana książka o królikach albo zającach, które mieszkały niedaleko pola kapusty. Żyjące w kapuścianym raju długouchy skupiały się głównie na konsumpcji i rozważaniach nad wyższością czerwonej kapusty nad białą i odwrotnie. Opisy jedzenia kapuścianych liści były tak sugestywne, że sama nabrałam na nie wielkiego apetytu, który pozostał mi do dziś. Niestety, nie pamiętam, jaka to była bajka, ale za każdym razem, gdy widzę na straganach dorodne główki młodej kapusty, przypomina mi się, jak autor wychwalał ich soczystość i słodycz.

Dzisiaj pewnie w trakcie lektury zastanawiałabym się, co sobie o tej całej sytuacji myśli właściciel pola i jakie fantazyjne metody na rozprawienie się ze szkodnikami podpowiada mu wyobraźnia i dopuszcza prawo.

mloda kapusta z mlekiem kokosowym i imbirem 01-1024

Składniki (4-6 porcji):

  • 1,5 kg młodej kapusty
  • 2 cebule
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
  • 400 ml mleczka kokosowego
  • przyprawy: świeży imbir (2 kawałki wielkości kciuka lub więcej, jeśli lubisz), ½ czerwonej papryczki chili, sól morska

Od kapusty oderwij brzydkie, uszkodzone, zewnętrzne liście i umyj dokładnie główkę pod zimną bieżącą wodą. Poszatkuj ją niezbyt drobno.

Cebule i czosnek obierz i posiekaj.

Na dużej i głębokiej patelni albo w szerokim garnku o grubym dnie rozgrzej olej i wrzuć posiekane cebule i czosnek. Podsmażaj przez 3-4 minuty, aż staną się szkliste, następnie dodaj poszatkowaną kapustę i zalej ją mleczkiem kokosowym.

Imbir obierz i zetrzyj na tarce o drobnych oczkach, z papryczki chili wyskrob ziarenka (jeśli nie lubisz bardzo ostrych dań) i posiekaj. Dodaj do kapusty i wymieszaj. Duś pod przykryciem do miękkości (około 20-30 minut).

Na koniec dopraw do smaku solą.

mloda kapusta z mlekiem kokosowym i imbirem 02-1024

mloda kapusta z mlekiem kokosowym i imbirem 03-1024

Pin It