Lasagne ze szpinakiem

Jesienią coraz częściej zdarzają mi się dni, w których budzi się we mnie zwierzę i nie jestem specjalnie zaskoczona, gdy okazuje się, że jest to rozczochrany leniwiec. W takich chwilach, gdy pragnienie nicnierobienia toczy nierówną walkę z poczuciem obowiązku, stawiam w kuchni nie na Tolka Banana tylko na makaron. 

Przepisy na dania z makaronem są przeważnie łatwe, szybkie i przyjemne – leniwiec zatem jest zadowolony. Jeśli chodzi o lasagne, to należę do frakcji, która nie gotuje makaronu przed pieczeniem. Po co sobie dokładać roboty i marnować energię, kiedy można zdać się na parę, która powstaje w czasie pieczenia? Leniwiec bije brawo. Powoli, ale z pełnym ukontentowaniem. Podobny mam stosunek do siekania szpinaku – nie po to kupuję delikatne, młode listki, żeby je potem katować nożem.

Nie lubię lasagne, w której jest więcej makaronu niż składników, a płaty ciasta są oddzielone niemal przeźroczystą warstwą farszu. Warstwą wyciągniętą malowniczo przez stylistę potraw przed zrobieniem zdjęcia, by stworzyć wrażenie obfitości. No jakoś do mnie nie przemawia przepis na dużą formę z wykorzystaniem ćwierci kilograma liści. Tylko. U mnie jest cały kilogram. A w sosie beszamelowym można znaleźć czosnek niedźwiedzi. I jest bosko. 

lazania-lasagne-ze-szpinakiem-01-1024

Składniki (6 porcji):

  • 1 kg świeżego szpinaku baby
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 łyżki masła klarowanego + do wysmarowania naczynia
  • 100 – 120 g sera Grana Padano
  • około 12 – 14 płatów makaronu
  • przyprawy: sól, czarny pieprz

sos beszamelowy:

  • 750 ml mleka
  • 3 lekko czubate łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki masła
  • przyprawy: sól, biały pieprz, gałka muszkatołowa, suszony czosnek niedźwiedzi

Szpinak opłucz pod bieżącą wodą i dokładnie otrząśnij. Wyłóż na papierowy bądź kuchenny ręcznik i zbierz nadmiar wilgoci albo osusz wirówką do sałaty.

Czosnek drobno posiekaj. Na dużej patelni rozpuść 2 łyżki masła klarowanego i przez minutę podsmażaj na nim czosnek. Partiami dodawaj listki szpinaku (jeśli są spore, możesz je z grubsza posiekać, ale nie jest to konieczne), mieszaj i smaż, aż zwiędną. Gdy na Twojej patelni nie mieści się taka ilość szpinaku, po przesmażeniu jednej części przełóż ją do innego naczynia i wrzuć kolejną, na koniec szpinak wymieszaj i dopraw do smaku solą i pieprzem.

Przygotuj sos beszamelowy: w rondelku rozgrzej 2 łyżki masła na małym ogniu, dodaj 3 łyżki mąki i mieszaj drucianą trzepaczką przez dwie minuty, by powstała jasna zasmażka. Stopniowo wlewaj mleko i energicznie mieszaj, aby uzyskać jednolitą konsystencję. Gdy wlejesz całe mleko, doprowadź sos do wrzenia, cały czas mieszając, następnie dopraw go solą, pieprzem, gałką muszkatołową i czosnkiem niedźwiedzim (tego ostatniego dałam płaską łyżeczkę).

Ser Grana Padano zetrzyj na tarce o drobnych oczkach.

Naczynie żaroodporne (jedno o wymiarach 20 cm x 35 cm albo kilka mniejszych) wysmaruj masłem klarowanym albo zwykłym i rozgrzej piekarnik do 180°C.

Na dno naczynia wlej jedną chochelkę sosu beszamelowego, na nim ułóż płaty makaronu (nie trzeba ich gotować) – jeśli jest taka konieczność połam je tak, by dopasować je do kształtu naczynia.

Na makaronie rozłóż ⅓ szpinaku, polej ¼ sosu beszamelowego i posyp ¼ tartego sera. Ułóż kolejną warstwę makaronu, na nim kolejno rozprowadź szpinak, beszamel i ser. Czynność powtórz. Na ostatniej warstwie makaronu rozsmaruj resztę sosu beszamelowego i posyp pozostałym serem.

Na naczynie żaroodporne nałóż pokrywkę albo przykryj arkuszem folii aluminiowej (matową stroną do góry). Piecz przez około 30 minut, następnie zdejmij pokrywkę i piecz przez 15 minut – do zrumienienia.

lazania-lasagne-ze-szpinakiem-02-1024

lazania-lasagne-ze-szpinakiem-03-1024

Pin It

Zapiekane łazanki z serem (na sposób „mac & cheese”)

Jeśli masz w domu makaron, mleko i ser, to nie zginiesz z głodu. „Mac & cheese” to amerykański klasyk. A Amerykanie, jak powszechnie wiadomo, lubują się w jedzeniu, które ma być łatwe i szybkie w przygotowaniu, kaloryczne, możliwe do odgrzania w mikrofali i najlepiej z masą ciągnącego się sera. 

Są różne warianty przygotowania tego dania z wykorzystaniem rozmaitych serów, ale najczęściej spotyka się chyba przepisy z cheddarem albo z parmezanem. Ważne, że by ser był wyrazisty w smaku i nasz ulubiony. Wielbicielom intensywnych doznań na pewno spodoba się np. wersja posypana pokruszoną gorgonzolą. Do zrobienia sosu można użyć samego mleka, w którym po podgrzaniu rozpuszcza się ser i doprawia do smaku, można też wykorzystać kremówkę lub pójść na całość i postawić na prawdziwą bombę kaloryczną (ale i kwintesencję kremowości), czyli mascarpone.

Makaronu też można użyć dowolnego – przeważnie widzi się różne „modele” kolanek. Ja użyłam łazanek, ale Ty możesz wrzucić taki, jaki masz na stanie. Do smaku możesz też dodać warzywa albo kawałki wędliny lub kurczaka. Tego nie da się zepsuć. Z tą potrawą można zrobić wszystko i w kulturze masowej istnieje chyba tylko jedna osoba, która potrafi ją sknocić. Tę bohaterkę jednego z moich ulubionych seriali prezentuję na końcu posta.

Zapiekane lazanki z serem 1-1024

Składniki (4 porcje):

  • 400 g makaronu łazanki
  • 200 g mascarpone
  • 100 g utartego sera Grana Padano (albo Bursztynu, Dziugasa lub cheddara)
  • 125 ml mleka (pół szklanki)
  • przyprawy: sól morska, świeżo mielony czarny pieprz, gałka muszkatołowa, natka pietruszki (opcjonalnie)

na wierzch:

  • 50 g bułki tartej
  • 50 g utartego sera Grana Padano (albo Bursztynu lub Dziugasa)
  • 50 g zimnego masła

Makaron gotuj w osolonej wodzie dwie-trzy minuty krócej niż w przepisie na opakowaniu.

W międzyczasie w niewielkim garnuszku rozpuść 200 g sera mascarpone i grana padano (100 g). Wsyp solidną szczyptę gałki muszkatołowej i rozmieszaj. Dolej mleko, dopraw do smaku solą i pieprzem (doprawiam dość konkretnie pieprzem, żeby sos był wyrazisty w smaku). Sos podgrzej, żeby był gorący.

Ugotowany makaron odsącz i połącz z sosem. Przełóż do sporego naczynia żaroodpornego i wyrównaj powierzchnię.

Przygotuj „posypkę”: szybko wymieszaj bułkę tartą, ser i masło (opcjonalnie możesz dodać 1-2 łyżki posiekanej natki pietruszki). Uzyskaną kruszonką posyp równomiernie makaron.

Wstaw do piekarnika nagrzanego do 200ºC i piecz przez 15-20 minut.

Podawaj na gorąco jako samodzielne danie albo dodatek np. do pieczonych mięs.

Zapiekane lazanki z serem 2-1024

Zapiekane lazanki z serem 3-1024

Oto wspomniana we wstępie zdolniacha – królowa dramatów, czyli Susan z „Desperate housewives” i jej mac & cheese. Ciekawy sposób na podryw – najpierw pozbawić mężczyznę złudzeń co do kulinarnych talentów, a potem umiejętnie odwracać jego uwagę, wsadzając go na emocjonalny rollercoaster. Tak potrafi tylko była dziewczyna Supermana 🙂

Pin It

Makaron z pulpecikami z Dziugasem

Jestem wielką fanką Dziugasa, czyli twardego litewskiego sera, który spokojnie może konkurować z włoskim Parmezanem czy z Grana Padano. Bez problemu można go dostać w większych sklepach, więc popadłam w uzależnienie i kupuję go wciąż i wciąż, nawet nie wpisuję go na listę zakupową – ciągnie mnie do niego jak Rockfora, mysz z kreskówki (kto jeszcze pamięta „Brygadę RR”?).

Jeśli nie mam kawałka w lodówce, wpadam w lekką panikę i gdy trzeba przygotować jakiś obiad na szybko, czuję się, jakby ktoś urwał mi rękę. Bez niego jestem niepełnosprawna kulinarnie. Używam go do zapiekanek, wrzucam do pesto, makaronów na szybko, zup… Podjadam go wieczorami, celebrując chwile ciszy.

W tym przepisie Dziugas bardzo dobrze wiąże masę na pulpeciki i nadaje im ciekawego posmaku. Mięsne kuleczki gotuje się w sosie, dzięki temu, mimo dodatku wody, jest on gęsty, zawiesisty i pełen smaku. Trzeba tylko pamiętać, żeby użyć w miarę szerokiego garnka, tak żeby wszystkie pulpeciki zmieściły się w nim na raz i bez mieszania, bo na początku są delikatne i mogą się rozpaść.

Mięso można przygotować dzień wcześniej i przechowywać w lodówce, a kuleczki utoczyć tuż przed wrzuceniem do garnka. W ten sposób w pół godziny można zrobić sycący obiad dla całej rodziny.

makaron z pulpecikami 01-1024

Składniki (4-6 porcji):

  • 500 g mielonego mięsa (najlepiej wieprzowo-wołowego)
  • 1 duże jajko
  • 50 g startego na drobnej tarce Dziugasa (2 łyżki)
  • 3 łyżki kaszy manny
  • przyprawy: 1 spory ząbek czosnku, 1 łyżeczka majeranku,  świeżo mielony czarny pieprz, sól

sos pomidorowy:

  • 1 spora cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 2-3 łyżki oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego
  • 700 ml passaty pomidorowej (1 butelka)
  • 300 ml wody
  • 50 ml śmietany kremówki
  • przyprawy: cukier trzcinowy, sól morska, świeżo mielony czarny pieprz, suszone lub świeże oregano

dodatkowo:

  • 400-600 g makaronu (u mnie cesarecce)
  • świeżo starty Dziugas do podania

Najpierw przygotuj pulpeciki: w misce wymieszaj wszystkie składniki – mięso, jajko, starty ser, kaszę mannę, przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku oraz łyżeczkę suszonego majeranku, sól i pieprz do smaku. Odstaw na godzinę w chłodne miejsce, żeby kasza manna wchłonęła wilgoć i masa stężała.

W międzyczasie zacznij robić sos: posiekaj cebulę i czosnek, w sporym, najlepiej szerokim garnku rozgrzej olej lub oliwę. Zeszklij cebulę i czosnek, następnie wlej passatę i wodę. Wsyp oregano, dopraw szczyptą cukru, solą i pieprzem. Doprowadź do wrzenia.

Kiedy sos będzie się gotował, mokrymi rękami z mięsnej masy uformuj pulpeciki wielkości orzecha laskowego. Gdy utoczysz już wszystkie kuleczki, ostrożnie wrzucaj je po jednej do sosu pomidorowego. Nie mieszaj, żeby się nie rozpadły. Gotuj przez 15-20 minut, następnie wlej kremówkę, ponownie zagotuj i dopraw do smaku, jeśli trzeba.

Podawaj z dowolnym makaronem, którego kształt pozwala na wchłonięcie dużej ilości sosu (np. świderki czy pappardelle) oraz oprósz świeżo startym serem.

makaron z pulpecikami 02-1024

makaron z pulpecikami 03-1024

Pin It

Spaghetti z krewetkami w śmietanowo-winnym sosie

Takie spaghetti dość często przygotowywałam już w akademickich czasach, przeważnie na początku miesiąca, kiedy miałam jeszcze jakieś pieniądze, które można było roztrwonić na „wykwintne” jedzenie. Później żyłam na pasztetowej, zupkach chińskich* i kaszy gryczanej z keczupem, którą z wielkim upodobaniem zajadałam się też kilka lat później, będąc w ciąży.

Co do keczupu, to za każdym razem, kiedy wypowiadam to słowo przypomniała mi się polonistyczna anegdotka. Na jednym z wykładów Jan Miodek przyznał się, co spowodowało, że zwrócił uwagę na swoją przyszłą żonę. Pierwsze spotkanie miało miejsce na prywatce (nie na domówce, nie na imprezie – na prywatce właśnie). Przyszła profesorowa poczęstowała Janka kanapką z żółtym serem, pytając: „Wolisz z keczupem czy bez?”. „Gdyby zapytała, czy chcę z keczapem, to chyba bym się z nią nie ożenił” – spuentował opowieść Jan Miodek.

Wracając do makaronu – zamiast samych krewetek można użyć mieszanki owoców morza z małżami, które jak wiadomo dobrze komponują się z winem, czosnkiem i śmietaną. Kilka składników, niewielki nakład pracy, a efekt jest bardzo smakowity.

Na blogu uzbierała mi się już całkiem pokaźna kolekcja przepisów na szybkie obiady, których przygotowanie zajmuje tylko tyle czasu, co np. ugotowanie makaronu, kaszy czy ziemniaków. Ekspresowe przepisy znajdziesz, klikając tag „szybki obiad”.

*przy okazji zajrzyj do ekspresłówek o zupkach

Spaghetti z krewetkami w smietanowo-winnym sosie 01b-1024

Składniki (4 porcje):

  • 400 g makaronu spaghetti
  • 150 g białej i jasnozielonej części pora (z 1 dużego pora)
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • 250 g krewetek koktajlowych (mogą być mrożone)
  • 150 ml białego wytrawnego wina
  • 150 ml kremówki
  • przyprawy: sól morska, pieprz, natka pietruszki

Nastaw duży gar osolonej wody do gotowania makaronu.

Krewetki, jeśli są mrożone, rozmroź, przepłukując je pod bieżącą wodą. Osusz je dokładnie na papierowym ręczniku.

Pora umyj i pokrój na cienkie plasterki. Czosnek posiekaj.

Na sporej patelni rozpuść łyżkę masła klarowanego i wrzuć pora z czosnkiem. Podsmażaj, aż się por się zeszkli. Uważaj też, żeby nie przypalić czosnku.

Na patelnię dodaj krewetki i zalej białym winem. Podsmażaj przez 5 minut, aż wino odparuje w połowie.

W międzyczasie zacznij gotować makaron.

Do krewetek dolej kremówkę, zredukuj sos, gotując całość na małym ogniu przez około 5 minut. Na koniec dopraw do smaku solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem.

Gdy makaron będzie al dente, odcedź go i wymieszaj z sosem. Posyp posiekaną natką pietruszki i podawaj od razu.

Spaghetti z krewetkami w smietanowo-winnym sosie 02-1024

Pin It

Carbonara z bobem (i o radykalistach oraz afrodyzjakach)

Za dobre sery dałabym się, nomen omen, pokroić. Na początku mojej znajomości z Małżem powiedziałam mu jasno, że jeśli chce mi się przypodobać i wprawić mnie w dobry nastrój, nawet niech nie skręca w stronę kwiaciarni czy sklepu z seksowną bielizną. Ma mi kupić ser. Im bardziej frymuśny, tym lepiej. Może dla niektórych ser to słaby afrodyzjak. Nigdy jednak nie twierdziłam, że kręci mnie to, co wszystkich.

Mimo tej miłości, nie jestem kulinarną radykalistką. Jeśli w oryginalnym przepisie jest dajmy na to parmezan, to nie będę się upierała i stawała na rzęsach, żeby akurat ten ser znalazł się w mojej potrawie. Przykładem takiego odstępstwa od kanonu jest dodanie lazura do pesto z czosnku niedźwiedziego (klik). To, co powstało w wyniku tego eksperymentu można określić mianem „poezja”.

Trochę mnie bawi fanatyczny dogmatyzm niektórych osób, które w takich sytuacjach zaczynają tokować, że w takim razie należy zmienić nazwę dania, bo to nie jest to samo, tylko coś innego. W kulinariach to jest piękne, że potrzeba matką wynalazku jest i każdy dzień przynosi możliwość odkrywania nowych połączeń smakowych. Trzeba tylko zrzucić z siebie gorset przyzwyczajeń. I z tego właśnie powodu wymyślono coś takiego jak fraza „à la” , czyli „na sposób, w rodzaju”. Spotkałam się jeszcze z „alla”, co też oznacza „na sposób”.

Carbonara to dla wielu radykałów tylko pancetta, żółtka i ser Pecorino Romano. Za dodatek kremówki czy wina kazaliby wybatożyć, a za wrzucenie innego boczku niż pancetta wysmarować smołą i obtoczyć w pierzu. Ja się nie lękam! W tym przepisie jest wiele moich ukochanych składników: rodzimy wędzony boczek, aksamitne żółtka rozbełtane z kremówką, aromatyczny ser buchający umami i bób. Bób, który sprawia, że gdy przechodzę obok warzywniaków, podśpiewuję w duchu: „Bób obro-o-dził, Małż truchle-e-eje…” (jak już kiedyś wspominałam, mój Ukochany nie przepada za nim).

carbonara z bobem 02-1024

Składniki (4 porcje):

  • 400 g makaronu (u mnie casarecce)
  • 160 g niezbyt tłustego wędzonego boczku (może być surowy, może być parzony)
  • 200 g ugotowanego, wyłuskanego bobu
  • 4 żółtka
  • 50 ml kremówki
  • 80 g utartego sera Dziugas albo Bursztyn (można, oczywiście użyć parmezanu itp.)
  • przyprawy: sól morska, czarny pieprz (młynek)

Nastaw około 5 litrów wody, kiedy się zagotuje osól ją i wsyp makaron.

Pokrojony w kostkę boczek podsmażaj przez kilka minut na suchej patelni (albo w sporym garnku o szerokim, grubym dnie), aż wytopi się z niego tłuszcz.

Żółtka wymieszaj z kremówką i dopraw solą i pieprzem (pieprzu dość sporo).

Na patelnię z boczkiem wrzuć obrany bób i delikatnie potrząsając od czasu do czasu, podsmażaj przez 2 minuty.

Makaron odcedź i zachowaj około 100 ml wody, w której się gotował (przyda się, jeśli trzeba będzie rozrzedzić sos).

Zdejmij patelnię z bobem i boczkiem z kuchenki i wrzuć na nią makaron. Natychmiast zalej żółtkami i wymieszaj. Posyp 2/3 utartego sera i jeszcze raz zamieszaj, aby dokładnie otoczył makaron. Jeśli powstały sos jest zbyt gęsty, dolej odrobinę wody z gotowania makaronu.

Rozłóż porcje makaronu na talerze i posyp pozostałym serem.

carbonara z bobem 03-1024

carbonara z bobem 01-1024

Pin It