Túrógombóc, czyli węgierskie knedle serowe

Węgierska kuchnia jest bliska nam, Polakom – lubujemy się w gulaszach i zupach gulaszowych,  cebula, czosnek i papryka często lądują w naszych garnkach. Kochamy leczo. Nie wiem, czy wiecie, ale do listy węgierskich potraw można też dopisać knedle. Przestudiowałam kilka węgierskich stron internetowych z przepisami i błogosławiłam genialny wynalazek, jakim jest tłumacz Google. Węgierski jest dość specyficzny … Czytaj dalej Túrógombóc, czyli węgierskie knedle serowe

Pin It

Dyniowe knedle ze śliwkami

Ćwierć wieku temu, gdy wychowywałam się na wsi leżącej przy granicy z Czechami, samolot widziałam od święta. Oczywiście nie pasażerski, tylko taki, z którego zrzucano lisom szczepionki przeciw wściekliźnie. Czasem mogłam też obejrzeć maleńkie punkciki, które pruły niebo, zostawiając rozstępujące się powoli białe smugi. Gdy usłyszałam charakterystyczny dźwięk, wybiegałam z domu, wołając rodzeństwo i stałam … Czytaj dalej Dyniowe knedle ze śliwkami

Pin It

Kopytka ziemniaczano-dyniowe z masłem szałwiowym

Nic nie poradzę na to, że oszalałam na punkcie dyni i jem ją co najmniej raz w tygodniu w rozmaitych kombinacjach – jako deser, przekąskę, w formie zupy, składnika nadzień i dodatku do innych potraw.  Doskonale wiem, że kopytka z dyni i ziemniaków ze smażoną w maśle szałwią są banalne. No może będę łagodniejsza dla … Czytaj dalej Kopytka ziemniaczano-dyniowe z masłem szałwiowym

Pin It

Kopytka z dyni podsmażane na maśle z czosnkiem

Kiedy zaczyna się wrzesień, to wiadomo, że kończy się lato. Ten moment, gdy poranki majaczą we mgle, liście powoli żółkną i pomarańczowieją, jarzębina się czerwieni, a niebo częściej staje się stalowoszare, zbiega się z początkiem roku szkolnego. Mimo że do astronomicznej jesieni są jeszcze tygodnie, to o lecie już mało kto myśli. Lubię ten czas. … Czytaj dalej Kopytka z dyni podsmażane na maśle z czosnkiem

Pin It

Kopytka z bobu (bobytka) z sosem śmietanowo-serowym

Mój Małż nie lubi bobu i patrzy na mnie jak na nieszkodliwą wariatkę, kiedy przynoszę do domu kilogramy tego przysmaku. Wiadomo bowiem, że sama będę go jadła, bo ani w nim, ani w naszych dzieciach nie wywołuje on żadnego entuzjazmu. Jakoś specjalnie nad tym nie ubolewam – więcej dla mnie. Po początkowej fazie kompulsywnego bobożarcia … Czytaj dalej Kopytka z bobu (bobytka) z sosem śmietanowo-serowym

Pin It