Uszka z grzybami

Im dłużej siedzę w kulinarnym temacie i im więcej czytam, tym bardziej skłaniam się ku postawie, że w Święta powydziwiać można na przykład przy ciastach, a farsz do uszek powinien być jak najprostszy.

W moim rodzinnym domu farsz zawsze składał się z kapusty kiszonej, cebuli i zbieranych późnym latem grzybów suszonych na zielonym piecu kaflowym.

Pierwsze uszka, które pojawiły się na blogu opierały się na tych składnikach, ale zostały podrasowane karmelizowaną cebulą, bo czułam wtedy potrzebę podkręcania każdej znanej receptury. W kolejnym sezonie opublikowałam przepis na takie pierożki, jakie lepiłam z Mamą – po prostu kapusta, trochę złotej cebuli i grzyby, bo nie każdemu się chce stać nad karmelizującą się cebulą, gdy robota pali się w rękach.

W tym roku przyszła pora pokłonić się prostocie: samym grzybom, których smak solo bije inne na łeb, na szyję. Nie mieszam grzybów leśnych z pieczarkami, których cicha neutralność nabyta w szklarni pozbawiłaby je charakteru. Grzyby mają najlepszy smak, gdy rosną doświadczając naturalnego światła, wiatru i deszczu. Niewielka ilość cebuli dodaje im odrobiny słodyczy, a najprostszy zestaw przypraw, czyli sól i pieprz w zupełności wystarczy. 100% tradycji, 100% prostoty, 100% smaku.

Jeśli chodzi o ciasto, to również uważam, że im mniej, tym lepiej: mąka, ciepła woda, olej, który zapewnia ciastu elastyczność i opóźnia jego wysychanie oraz solidna szczypta soli – nie trzeba więcej. Ciasto jest mięciutkie, łatwo się skleja a po ugotowaniu rozpływa się w ustach i nie odwraca uwagi od farszu.

Jak mrozić uszka? Próbowałam mrozić uszka ugotowane i surowe. Najsmaczniejsze i najłatwiejsze do ugotowania są uszka zamrożone bezpośrednio po ulepieniu. Różne kombinacje z ugotowanymi, następnie zamrożonymi uszkami niosą ze sobą ryzyko zepsucia, rozgotowania ciasta. Jak sobie radzę z uszkami? Ulepione układam na desce albo (jeżeli nie ma ich za dużo) wewnątrz rozłożonego na płasko w szufladzie zamrażarki dużego woreczka. Kiedy zamarzną, zsypuję je i zawiązuję worek – w ten sposób się nie skleją i łatwo jest wyjąć potrzebną liczbę.

Uszka wyjmuję z zamrażarki bezpośrednio przed gotowaniem i od razu wrzucam do osolonego wrzątku. Gotuję je przez 2 – 3 minuty od wypłynięcia.

Składniki na farsz (wystarczy na około 60 sztuk):

  • 100 g suszonych grzybów (użyłam borowików)
  • 2 małe cebule (130 g)
  • olej rzepakowy do smażenia
  • przyprawy: sól, świeżo mielony czarny pieprz

Grzyby opłucz kilka razy, następnie przełóż do garnka i zalej letnią wodą. Odstaw na godzinę. Po tym czasie gotuj je w tej samej wodzie przez około 30 minut.

Cebulę posiekaj i smaż na oleju rzepakowym, aż stanie się szklista. Na patelnię dodaj odsączone, ugotowane grzyby i smaż na małym ogniu przez około 10 minut, często mieszając, aby uniknąć przypalenia. Z grzybów powinno odparować jak najwięcej wilgoci, żeby farsz nie był zbyt mokry.

Podsmażone grzyby z cebulą odstaw, by nieco przestygły, następnie zmiel w maszynce do mielenia przez sitko ze średnimi oczkami albo drobniutko posiekaj.

Masę dopraw do smaku pieprzem i solą.

Składniki na ciasto:

  • ⅔ szklanki (około 160) ml gorącej wod
  • około 375 g mąki pszennej + do podsypywania
  • ⅓ łyżeczki soli
  • 1 łyżka oleju rzepakowego

Do miski wlej gorącą wodę z olejem i wsyp sól. Woda nie może być wrząca, ale ma być wyraźnie gorąca. Do takiej mieszaniny dodawaj stopniowo przesianą mąkę i zagnieć gładkie, sprężyste ciasto. Odstaw je na chwilę, ale nie zapomnij przykryć szczelnie folią spożywczą, żeby nie obeschło.

Ciasto rozwałkuj cienko, podsypując mąką, aby nie przykleiło się do stolnicy. Okrągłą foremką (albo kieliszkiem do wina) wycinaj kółka albo po prostu pokrój je w niewielkie kwadraty. Na każdy krążek ciasta nałóż małą łyżeczkę farszu i sklej na pół jak tradycyjnego pieroga, następnie zawijając rogi wokół małego palca, sklej je na kształt uszka.

Gotuj partiami we wrzącej osolonej wodzie z dodatkiem oleju (od wypłynięcia przez około 2 – 3 minuty).

Pin It

Lasagne ze szpinakiem

Jesienią coraz częściej zdarzają mi się dni, w których budzi się we mnie zwierzę i nie jestem specjalnie zaskoczona, gdy okazuje się, że jest to rozczochrany leniwiec. W takich chwilach, gdy pragnienie nicnierobienia toczy nierówną walkę z poczuciem obowiązku, stawiam w kuchni nie na Tolka Banana tylko na makaron. 

Przepisy na dania z makaronem są przeważnie łatwe, szybkie i przyjemne – leniwiec zatem jest zadowolony. Jeśli chodzi o lasagne, to należę do frakcji, która nie gotuje makaronu przed pieczeniem. Po co sobie dokładać roboty i marnować energię, kiedy można zdać się na parę, która powstaje w czasie pieczenia? Leniwiec bije brawo. Powoli, ale z pełnym ukontentowaniem. Podobny mam stosunek do siekania szpinaku – nie po to kupuję delikatne, młode listki, żeby je potem katować nożem.

Nie lubię lasagne, w której jest więcej makaronu niż składników, a płaty ciasta są oddzielone niemal przeźroczystą warstwą farszu. Warstwą wyciągniętą malowniczo przez stylistę potraw przed zrobieniem zdjęcia, by stworzyć wrażenie obfitości. No jakoś do mnie nie przemawia przepis na dużą formę z wykorzystaniem ćwierci kilograma liści. Tylko. U mnie jest cały kilogram. A w sosie beszamelowym można znaleźć czosnek niedźwiedzi. I jest bosko. 

lazania-lasagne-ze-szpinakiem-01-1024

Składniki (6 porcji):

  • 1 kg świeżego szpinaku baby
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 łyżki masła klarowanego + do wysmarowania naczynia
  • 100 – 120 g sera Grana Padano
  • około 12 – 14 płatów makaronu
  • przyprawy: sól, czarny pieprz

sos beszamelowy:

  • 750 ml mleka
  • 3 lekko czubate łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki masła
  • przyprawy: sól, biały pieprz, gałka muszkatołowa, suszony czosnek niedźwiedzi

Szpinak opłucz pod bieżącą wodą i dokładnie otrząśnij. Wyłóż na papierowy bądź kuchenny ręcznik i zbierz nadmiar wilgoci albo osusz wirówką do sałaty.

Czosnek drobno posiekaj. Na dużej patelni rozpuść 2 łyżki masła klarowanego i przez minutę podsmażaj na nim czosnek. Partiami dodawaj listki szpinaku (jeśli są spore, możesz je z grubsza posiekać, ale nie jest to konieczne), mieszaj i smaż, aż zwiędną. Gdy na Twojej patelni nie mieści się taka ilość szpinaku, po przesmażeniu jednej części przełóż ją do innego naczynia i wrzuć kolejną, na koniec szpinak wymieszaj i dopraw do smaku solą i pieprzem.

Przygotuj sos beszamelowy: w rondelku rozgrzej 2 łyżki masła na małym ogniu, dodaj 3 łyżki mąki i mieszaj drucianą trzepaczką przez dwie minuty, by powstała jasna zasmażka. Stopniowo wlewaj mleko i energicznie mieszaj, aby uzyskać jednolitą konsystencję. Gdy wlejesz całe mleko, doprowadź sos do wrzenia, cały czas mieszając, następnie dopraw go solą, pieprzem, gałką muszkatołową i czosnkiem niedźwiedzim (tego ostatniego dałam płaską łyżeczkę).

Ser Grana Padano zetrzyj na tarce o drobnych oczkach.

Naczynie żaroodporne (jedno o wymiarach 20 cm x 35 cm albo kilka mniejszych) wysmaruj masłem klarowanym albo zwykłym i rozgrzej piekarnik do 180°C.

Na dno naczynia wlej jedną chochelkę sosu beszamelowego, na nim ułóż płaty makaronu (nie trzeba ich gotować) – jeśli jest taka konieczność połam je tak, by dopasować je do kształtu naczynia.

Na makaronie rozłóż ⅓ szpinaku, polej ¼ sosu beszamelowego i posyp ¼ tartego sera. Ułóż kolejną warstwę makaronu, na nim kolejno rozprowadź szpinak, beszamel i ser. Czynność powtórz. Na ostatniej warstwie makaronu rozsmaruj resztę sosu beszamelowego i posyp pozostałym serem.

Na naczynie żaroodporne nałóż pokrywkę albo przykryj arkuszem folii aluminiowej (matową stroną do góry). Piecz przez około 30 minut, następnie zdejmij pokrywkę i piecz przez 15 minut – do zrumienienia.

lazania-lasagne-ze-szpinakiem-02-1024

lazania-lasagne-ze-szpinakiem-03-1024

Pin It

Kotlety z cukinii z cheddarem

Cukinia jest bardzo wszechstronnym warzywem. Można z nią zrobić wszystko – dodać do ciasta, np. do murzynka, ugotować z niej zupę, zrobić placki, nafaszerować, dorzucić do jakiegoś dania jednogarnkowego, dajmy na to do leczo, czy po prostu przygotować z niej surówkę. Cukinia wszędzie się wpasuje. Jej delikatny, neutralny smak komponuje się z daniami słodkimi i wytrawnymi. A do tego jest niskokaloryczna, więc bez wyrzutów sumienia można ostro poszaleć z dodatkami.

Oboje z Małżem wychowaliśmy się w domach, w których mięso na talerzu było synonimem posiłku sycącego i wartościowego. Takie wymagania mieli nasi pracujący fizycznie ojcowie, którzy również wyrośli w przekonaniu, że najwięcej siły ma się po zjedzeniu solidnego schaboszczaka. Tak gotowały nasze matki i babki.

W pewnym momencie, po przejściu na „swoje”, zauważyliśmy, że z warzyw można przygotować wiele sycących i smacznych potraw. Nie będę ukrywać, że na to odkrycie miał wpływ czynnik finansowy – sezonowe warzywa są zawsze tańsze niż kilogram mięcha 😉 Między innymi z tego powodu przez trzy – cztery dni każdego tygodnia staramy się jeść dania wegetariańskie.

Nie planujemy rezygnować z diety „mięsariańskiej”, mięsko to dla nas taki comfort food, a Małż i Człowiek Wyżerka darzą ogromnym uczuciem kotlety mielone. Lubimy jednak pokombinować z zieleniną. Przyszła zatem pora, by podzielić się przepisem na kotlety z cukinii i cheddara. Zamiast cheddara można użyć innego wyrazistego w smaku sera. Te kotlety świetnie smakują zarówno na ciepło, jak i na zimno.

kotlety z cukinii z cheddarem 01-1024

Składniki (około 16 sztuk):

  • 3 młode cukinie (razem nie mniej niż 1 kg)
  • 1 szklanka bułki tartej (ok. 170 g)
  • 4 jajka
  • 200 g startego na drobnej tarce cheddara
  • przyprawy: zioła prowansalskie, sól, pieprz
  • olej rzepakowy do smażenia

Cukinię zetrzyj na tarce o dużych oczkach, lekko osól, przełóż na sito i zostaw na 30 minut, żeby puściła wodę. Po tym czasie odciśnij ją jak najdokładniej.

W misce umieść odciśniętą cukinię, bułkę tartą, starty cheddar oraz jajka. Wsyp łyżeczkę ziół prowansalskich i dopraw do smaku solą oraz pieprzem. Z solą uważaj, ponieważ ser sam w sobie jest dość słony. Starannie wymieszaj.

Uformuj 16 kotletów. Smaż je na z obu stron na rumiano (po około 3 minuty na średnim ogniu).

kotlety z cukinii z cheddarem 02-1024

Pin It

Zapiekane łazanki z serem (na sposób „mac & cheese”)

Jeśli masz w domu makaron, mleko i ser, to nie zginiesz z głodu. „Mac & cheese” to amerykański klasyk. A Amerykanie, jak powszechnie wiadomo, lubują się w jedzeniu, które ma być łatwe i szybkie w przygotowaniu, kaloryczne, możliwe do odgrzania w mikrofali i najlepiej z masą ciągnącego się sera. 

Są różne warianty przygotowania tego dania z wykorzystaniem rozmaitych serów, ale najczęściej spotyka się chyba przepisy z cheddarem albo z parmezanem. Ważne, że by ser był wyrazisty w smaku i nasz ulubiony. Wielbicielom intensywnych doznań na pewno spodoba się np. wersja posypana pokruszoną gorgonzolą. Do zrobienia sosu można użyć samego mleka, w którym po podgrzaniu rozpuszcza się ser i doprawia do smaku, można też wykorzystać kremówkę lub pójść na całość i postawić na prawdziwą bombę kaloryczną (ale i kwintesencję kremowości), czyli mascarpone.

Makaronu też można użyć dowolnego – przeważnie widzi się różne „modele” kolanek. Ja użyłam łazanek, ale Ty możesz wrzucić taki, jaki masz na stanie. Do smaku możesz też dodać warzywa albo kawałki wędliny lub kurczaka. Tego nie da się zepsuć. Z tą potrawą można zrobić wszystko i w kulturze masowej istnieje chyba tylko jedna osoba, która potrafi ją sknocić. Tę bohaterkę jednego z moich ulubionych seriali prezentuję na końcu posta.

Zapiekane lazanki z serem 1-1024

Składniki (4 porcje):

  • 400 g makaronu łazanki
  • 200 g mascarpone
  • 100 g utartego sera Grana Padano (albo Bursztynu, Dziugasa lub cheddara)
  • 125 ml mleka (pół szklanki)
  • przyprawy: sól morska, świeżo mielony czarny pieprz, gałka muszkatołowa, natka pietruszki (opcjonalnie)

na wierzch:

  • 50 g bułki tartej
  • 50 g utartego sera Grana Padano (albo Bursztynu lub Dziugasa)
  • 50 g zimnego masła

Makaron gotuj w osolonej wodzie dwie-trzy minuty krócej niż w przepisie na opakowaniu.

W międzyczasie w niewielkim garnuszku rozpuść 200 g sera mascarpone i grana padano (100 g). Wsyp solidną szczyptę gałki muszkatołowej i rozmieszaj. Dolej mleko, dopraw do smaku solą i pieprzem (doprawiam dość konkretnie pieprzem, żeby sos był wyrazisty w smaku). Sos podgrzej, żeby był gorący.

Ugotowany makaron odsącz i połącz z sosem. Przełóż do sporego naczynia żaroodpornego i wyrównaj powierzchnię.

Przygotuj „posypkę”: szybko wymieszaj bułkę tartą, ser i masło (opcjonalnie możesz dodać 1-2 łyżki posiekanej natki pietruszki). Uzyskaną kruszonką posyp równomiernie makaron.

Wstaw do piekarnika nagrzanego do 200ºC i piecz przez 15-20 minut.

Podawaj na gorąco jako samodzielne danie albo dodatek np. do pieczonych mięs.

Zapiekane lazanki z serem 2-1024

Zapiekane lazanki z serem 3-1024

Oto wspomniana we wstępie zdolniacha – królowa dramatów, czyli Susan z „Desperate housewives” i jej mac & cheese. Ciekawy sposób na podryw – najpierw pozbawić mężczyznę złudzeń co do kulinarnych talentów, a potem umiejętnie odwracać jego uwagę, wsadzając go na emocjonalny rollercoaster. Tak potrafi tylko była dziewczyna Supermana 🙂

Pin It

Túrógombóc, czyli węgierskie knedle serowe

Węgierska kuchnia jest bliska nam, Polakom – lubujemy się w gulaszach i zupach gulaszowych,  cebula, czosnek i papryka często lądują w naszych garnkach. Kochamy leczo. Nie wiem, czy wiecie, ale do listy węgierskich potraw można też dopisać knedle.

Przestudiowałam kilka węgierskich stron internetowych z przepisami i błogosławiłam genialny wynalazek, jakim jest tłumacz Google. Węgierski jest dość specyficzny i znajomość popularnych języków nie pomaga w jego zrozumieniu.

Znalazłam kilka przepisów na túrógombóc, czyli kluski z twarogu i kaszy manny, które smakują zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Czytając komentarze Węgrów pod przepisami, miałam wrażenie, że to danie jest wręcz kultową i obowiązkową pozycją, która przywołuje wspomnienia w rodzaju „moja babcia to robiła”. Taki ichni comfort food – pozwolę sobie użyć modnego określenia.

Podana niżej receptura jest wypadkową kilku różnych. Kluski te są podawane w sposób, który był dla mnie nowy. Po wyjęciu z wody obtacza się je w uprażonej bułce tartej. Chrupiąca skorupka przyjemnie kontrastuje z miękkim wnętrzem. Lekko słodkie kluski polewa się kwaśną śmietaną i oprósza cukrem. Można również przygotować je z nadzieniem z owoców, ale to już „wyższa szkoła jazdy”, bo ciasto jest dość specyficzne w obróbce.

Same kluski robi się dość szybko, jeśli dobrze zorganizuje się front robót. Po przygotowaniu masy trzeba ją odłożyć na 1-2 godziny, żeby kasza wchłonęła wilgoć. Potem, gdy zabierzemy się za gotowanie, musimy mieć obok miskę z wodą, w której będziemy zwilżać dłonie, bo ciasto się do nich klei. Kluski lepimy szybko i od razu wrzucamy do wrzątku. 

Turogomboc, czyli węgierskie knedle serowe 01-1024

Składniki (4 porcje):

dodatkowo do podania:

Twaróg zmiel, przeciśnij przez praskę albo dokładnie rozdrobnij widelcem.

Oddziel białka od żółtek.

Ser wymieszaj z cukrem, cukrem z prawdziwą wanilią Kotányi, żółtkami i kaszą manną. Odstaw na 1-2 godziny, aby kasza nasiąknęła i zmiękła.

W międzyczasie na suchej patelni upraż bułkę tartą na złocisty brąz.

Do białek dodaj szczyptę soli i ubij na sztywną pianę. Delikatnie wmieszaj ją w masę serową.

W dużym garnku zagotuj lekko osoloną wodę.

Przygotuj sobie miseczkę z wodą, która przyda się do zwilżania dłoni.

Nabieraj łyżką porcje masy serowej i mokrymi dłońmi formuj kule o rozmiarach małego jajka, które od razu wrzucaj do gorącej wody. Działaj szybko. Kiedy wrzucisz wszystkie, delikatnie zamieszaj i gotuj przez 5 minut od momentu, gdy wypłyną. Jeśli masz niewielki garnek, to gotuj knedle w 2-3 partiach.

Gotowe kluski wyłów łyżką cedzakową i odsącz na sicie. Od razu obtocz w uprażonej bułce tartej i podawaj na ciepło z dodatkiem kwaśnej śmietany i oprószone karmelem i wanilią w młynku Kotányi (albo karmelem i wanilią ze skórką pomarańczową w młynku Kotányi).

Turogomboc, czyli węgierskie knedle serowe 02-1024

Turogomboc, czyli węgierskie knedle serowe 03-1024

Turogomboc, czyli węgierskie knedle serowe 04-1024

Turogomboc, czyli węgierskie knedle serowe 05-1024

/wpis zawiera lokowanie produktu/


Pin It