Hummus z bobu

W sezonie bobowym codziennie zasuwam na stoiska warzywne i wracam do domu, dzierżąc ze dwa woreczki i podśpiewując pod nosem „bób obro-o-odził! Małż truchle-e-je!”. Małż bowiem nie jest fanem strączków i kiedy czuje zapach gotującego się bobu, wzdycha ciężko z rezygnacją. Wyjątek robi tylko dla porządnej grochówki i dla fasolki po bretońsku. Podejrzewam, że obecność boczku i kiełbasy ma … Czytaj dalej Hummus z bobu

Pin It

Pasta z makreli i gorgonzoli

Tę pastę mogłabym wyjadać paluchem ze słoika. Smakuje zupełnie inaczej niż najprostsza pasta z makreli, którą darzę wielkim sentymentem, ale nie ukrywam, że polotu to jej raczej brak. W tej za to, za sprawą wyrazistej w smaku gorgonzoli i korzennego sosu Worcestershire, jest pazur. Świetna jest jako pasta kanapkowa, a podana na krakersach sprawdzi się jako przekąska na … Czytaj dalej Pasta z makreli i gorgonzoli

Pin It

Pasta ze słonecznika i pieczarek (rozpustnie i zdrowo)

Jestem przyzwyczajona, żeby zawsze z samego rana, przed wyjściem do pracy, zjeść chociaż jedną kanapkę. Śniadania w formie owsianki, granoli czy innych płatków chlupoczących w miseczce nie są dla mnie atrakcyjne, kiedy muszę w ciągu 15 minut ogarnąć jeszcze kilka rzeczy przed wyjściem. Z kanapką znacznie wygodniej jest miotać się  w porannym amoku. Domowe pasty do … Czytaj dalej Pasta ze słonecznika i pieczarek (rozpustnie i zdrowo)

Pin It

Pesto z czosnku niedźwiedziego z serem pleśniowym i nerkowcami

Jak się nie ma, co się lubi, to się robi coś lepszego – tymi słowami Anka, moja przyjaciółka jeszcze z licealnych czasów, określiła to pesto, które powstało jako improwizowany dodatek do grilla. Dodałyśmy takie składniki, jakie miałyśmy na stanie i wyszła nam jedna z lepszych past, jakie jadłam, więc wrzucam tutaj przepis. Anka mieszka w … Czytaj dalej Pesto z czosnku niedźwiedziego z serem pleśniowym i nerkowcami

Pin It

Tapenada z czarnych oliwek z czosnkiem niedźwiedzim

Jeśli jesteś moim stałym czytelnikiem, to wiesz, że moja nieco ponad półtoraroczna Panna Grymaśna ma bardzo skuteczną metodę wyprowadzania mnie z równowagi i wpędzania w poczucie, że nie jestem matką roku. Odmawia jedzenia. Rzuca talerzami z większym rozmachem niźli Gesslerowa. Jej „nie” jest tak stanowcze, że sama mogłabym się od niej uczyć, jak odmawiać w … Czytaj dalej Tapenada z czarnych oliwek z czosnkiem niedźwiedzim

Pin It