Bigos „trzydniowy” (najlepszy)


Może Ci się również spodoba

12 komentarzy

  1. Domowa kuchnia napisał(a):

    I właśnie taką potrawę można nazwać mianem prawdziwego bigosu : ) W sieci znajdziemy też mnóstwo przepisów na wersje ekspresowe, niewymagające kilku godzin gotowania i o wiele prostszym składzie. Niestety, smak takich dań w niczym nie przypomina staropolskiego bigosu o wyrazistym i bogatym smaku. To raczej potrawy jednogarnkowe z gotowaną kapustą i wędliną, wprawdzie sycące, ale którym brakuje tego „czegoś”. Zdjęcie z tego przepisu jest świetną motywacją do poświęcenia czasu na przyrządzenie tradycyjnego bigosu. Pozdrawiam!

  2. Agnieszka Koścień napisał(a):

    Co dla mnie jest istotne, a co dla innych może być obojętne – jeśli chodzi o śliwki, to powinny być WĘDZONE (jeśli chodzi o moje upodobania kulinarne), a nie śliwki kalifornijskie, potwornie słodkie, bez żadnego innego smaku.
    To wędzone śliwki nadają bigosowi cudny wędzony aromat i moim zdaniem nic go nie zastąpi!

  3. Basia napisał(a):

    Agatko, wpadł mi do gustu Twój przepis na bigos bo jest bardzo przejrzyście opisany a ja właśnie od jakiegoś czasu w okolicach świąt poszukuję dobrego bigosu. Niemniej jednak mam jeszcze pytania, bo ja z tych, którzy potrzebują „kawę na ławę” nawet kilkakrotnie za co przepraszam. Oto pytania:
    1/ czy do Twojego bigosu nie dodajesz cebuli i koncentratu pomidorowego?
    2/ czy można dodać powidła śliwkowe dodatkowo lub zamiast śliwek?… raz robiłam ze śliwkami i wydawały mi się jakieś twarde.
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź – dziękuję bardzo.

    • Agata napisał(a):

      Basiu, nie dodaję cebuli, bo cebula „lubi” sobie skisnąć i potem są efekty jak w „Weselu” Wojtka Smarzowskiego 😀 Koncentratu też nie dodaję. Powideł możesz dodać odrobinę, jeśli masz takie kwaśniejsze. Najlepsze śliwki do bigosu to wędzone, bo nie są tak zamulająco słodkie jak kalifornijskie. Jak nie masz wędzonych, możesz użyć innych, byle nie tych wspomnianych 😉
      Mam nadzieję, że wyjdzie Ci pyszny bigos na miarę Świąt 🙂

      • Agata napisał(a):

        A, i jeszcze dodam, że jeśli zdecydujesz się dosmaczyć bigos powidłami, to dodaj je na samiuteńkim końcu, bo od nich może się zacząć przypalać.

  4. Bella napisał(a):

    Mam pytanie a propo wina, jakie powinno sie dodawac do bigosu? Jakie Ty dodajesz?

  5. Gosia napisał(a):

    Oh co za przepis! Planuję na następny weekend (u nas długi – 5 dni to akurat). Jeden problem: mam w RPA dostęp tylko do kiszonej kapusty (na wine albo nie) w słoikach/puszkach z niemieckiego sklepu, nie mam pewności czy ciut octu nie dodają, ale nie jest bardzo kwaśna… Można użyć jak prawdziwej nie ma?
    Okropną ochotę mamy na ten bigos!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

banner