Bakłażany zapiekane w pomidorowym sosie z bazylią i mozzarellą

Jest w nieco mdłym smaku bakłażana coś, co uwodzi i nie pozwala przejść obok niego obojętnie. Długie lata boczyłam się na to warzywo, bo naczytałam się o tym, jak trudną sztuką jest go smacznie przygotować.

Jednak ciemna skórka gruszki miłości (bo tak się często nazywa oberżynę, czyli bakłażana) kusiła. Tak więc bakłażan został wprowadzony do mojej kuchni i od jakiegoś czasu święci tam triumfy. O mały figiel, a przez tę gruszkę miłości, napisałabym, że wprowadziłam go do alkowy… Ale z alkową też ma coś wspólnego, bo w starożytności uważano go za afrodyzjak (jak wiele innych warzyw i owoców o fallicznym kształcie).

Chyba wypadałoby zmienić temat i znowu przenieść się z alkowy do kuchni – o co chodzi z tym kłopotliwym bakłażanem? Sprawa rozbija się o legendarną goryczkę, ale ten problem dotyczy głównie przerośniętych egzemplarzy. Pewnego razu w roztargnieniu zapomniałam wykonać manewr z soleniem i płukaniem – zauważyłam wtedy, że niewielkie bakłażany, które można już bez problemu kupić w niemal każdym markecie, nie są wcale gorzkie.

Dzisiaj podaję prosty, niemal podstawowy, przepis na bakłażana zapiekanego w wyrazistym pomidorowym sosie. Doprawiłam go octem balsamicznym i domowym syropem z kwiatów mniszka, ale jeśli go nie masz, to spokojnie zastąp go cukrem, najlepiej trzcinowym. Aby wzbogacić smak potrawy, oprócz mozzarelli możesz użyć również innych typowo włoskich serów – Parmezanu i Pecorino Romano. Jeśli opcja wegetariańska jest niewystarczająca, dodaj plasterki kiełbasy.

Kombinuj, dziewczyno, nim twe wdzięki przeminą… uśmiechaj się błogo, jeśli chcesz wyjść za mąż młodo… i zasuwaj po bakłażany.

baklazany zapiekane w sosie pomidorowym z mozzarella 01-1024

Składniki (4 – 6 porcji):

  • 2 – 3 średnie podłużne bakłażany
  • ok. 100 ml oliwy z oliwek
  • 2 średnie cebule
  • 1/3 główki czosnku
  • 700 ml passaty pomidorowej
  • 1 doniczka bazylii
  • 3 kule mozzarelli (ok. 300 g razem)
  • przyprawy: cukier trzcinowy (lub syrop z mniszka), sól morska, czarny pieprz, ocet balsamiczny

Bakłażany pokrój na 1 – 1,5 cm plastry. Możesz ułożyć je na desce i oprószyć solą, ale nie jest to konieczne, bo niewielkie bakłażany nie mają tej goryczki. Jeśli jednak je posolisz, to po 20 minutach wytrzyj je papierowym ręcznikiem i posmaruj oliwą.

Plastry bakłażana grilluj po 5 minut z każdej strony (gdy nie masz grilla, to wstaw je na ok. 15 minut do piekarnika nagrzanego do 180ºC).

Przygotuj sos: cebule obierz i pokrój w półplasterki, czosnek w cienkie plastry. W garnku o grubym dnie rozgrzej dwie łyżki oliwy i na niewielkim ogniu podsmażaj cebulę i czosnek, aż staną się szkliste.

Do cebuli i czosnku dodaj passatę i gotuj na niewielkim ogniu przez 10 minut (w tym czasie grilluj/piecz bakłażany). Sos dopraw do smaku cukrem trzcinowym (ja dałam łyżkę domowego syropu z mniszka), octem balsamicznym, solą i świeżo mielonym pieprzem. Powinien być kwaskowaty, dość słodki i tak pieprzny, jak lubisz.

Mozzarellę pokrój w plastry o grubości ok. 5 mm.

Bazylię opłucz zimną wodą, dokładnie otrząśnij i z grubsza posiekaj (kilka listków zostaw sobie do dekoracji).

Naczynie do zapiekania wysmaruj oliwą (piekłam w garnku rzymskim) i ułóż pierwszą warstwę bakłażanów. Posyp je częścią bazylii, na każdym plastrze ułóż mozzarellę i rozprowadź chochelkę, dwie sosu. Czynność powtarzaj do wyczerpania składników – u mnie wyszły dwie warstwy bakłażanów.

Na wierzchu rozsmaruj pozostały sos, ułóż plasterki sera i posyp bazylią.

Zapiekaj przez 15-20 minut bez pokrywki w piekarniku nagrzanym do 200ºC.


baklazany etap-1024

baklazany zapiekane w sosie pomidorowym z mozzarella 02-1024

baklazany zapiekane w sosie pomidorowym z mozzarella 03-1024

baklazany zapiekane w sosie pomidorowym z mozzarella 04-1024

Pin It

5 przemyśleń nt. „Bakłażany zapiekane w pomidorowym sosie z bazylią i mozzarellą”

  1. Nasuwa mi się od razu pytanie (a propos nowości w kuchni i trochę też… alkowy 😉 ): co na to dzieci? Zjadły, smakowało?

    1. Jak się dobrze bakłażan schował pod roztopionym serem, to zjadły. Jak się nie zakamuflował należycie, to już nie. Sosy pomidorowe wszelakie lubią, więc wyjadły resztki z kawałkami domowego chlebka 😉

  2. Musiałam spojrzeć u Ciebie na tą gruszkę miłości (cudowne określenie). Rzeczywiście też proste i w sumie w podobnym klimacie 😀 Ty to wiesz co dobre 😀

    1. Przecier pomidorowy (nie mylić z koncentratem) – jest sprzedawany w butelkach najczęściej pojemności 0,7 l lub w kartonikach 0,5 l 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *