Amnesty International, UNICEF i inni – nie dobijajcie się, już więcej Wam nie otworzę


Może Ci się również spodoba

8 komentarzy

  1. mora napisał(a):

    Nic dodać , nic ująć.

  2. Frida napisał(a):

    No i BRAWO! Zgadzam się z Tobą w 100% ,tyle że ja nie udaję że mnie nie ma w domu tylko zwyczajnie nie otwieram.Mój dom,moja sprawa i nie muszę sie nikomu tłumaczyć .

  3. Uff, bo ja miałam wyrzuty sumienia, ale mam dokładnie taki sam stosunek do tego typu domokrążców i zgadzam sie z każdym podpunktem!

  4. Sylwia napisał(a):

    Masz racje Agato, popieram twoje zdanie!

  5. Taste life up napisał(a):

    Cała prawda. Mam tak samo!
    Kiedyś to mnie jeszcze ruszało „nie pomoże Pani głodującym dzieciom”…. no krew mnie najjaśniejsza zalewa. Też wspieram z doskoku. Najczęściej szlachetną paczkę i siepomaga. Wystarczy. Nie chce rozmawiać o zwierzętach ginących ani w domu, ani na cmentarzu, ani w centrum handlowym. Dziękuje, dobranoc.

  6. Olga Nina napisał(a):

    Absolutnie. Do domu wpuszczam tylko ludzi, których znam.
    Ja mieszkam w Hiszpanii i muszę powiedzieć, że tutaj ludzie się nie przejmują tym, czy ktoś (wolontariusz, kominiarz, ktokolwiek nieznany) będzie wiedział że są w domu. Domofony z kamerą – gdy dzwoni ktoś nieznajomy, nawet nie podnosi się słuchawki, bo to pewnie ulotki czy przedstawiciele handlowi kablówki czy unicefu czy innych ubezpieczeń. Gdy ktoś puka do drzwi, a nikogo nie oczekują, po prostu nie otwierają. Serio, widziałam to w więcej niż jednym mieszkaniu 🙂 🙂 Na początku się bardzo dziwiłam, ale teraz już sama tak robię. No i nigdy nie otworzę drzwi nieznajomemu, jak jestem sama w domu, mimo że mieszkam na strzeżonym osiedlu.

  7. Karolina napisał(a):

    Wielcy mi arcywonlontariusze. To sa zwykle dzieciaki, ktorym zalezy na pieniadzach z dorywczej pracy- okolo 6-8zl/h. Do wyrobienia normy, kary za nie dopelnie ie obowiązków… Straszne jest to, ze dzieciakom wmawia się głupotę o ‚szczytnym celu’ i liczy na to, że będą charować po kilkanaście godzin po to, by ktoś na cieplej posadce w biurze uznal, że norma jest nie wyrobiona i dziecoak nie dostanie nic… Szczerze mówiąc nie slyszalam jeszcze o ‚domokrążcach’. Widzialam tylko tych, ktorzy spacerują po ulicach zbierając deklaracje. ..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

banner