Kurczak w sosie alla puttanesca

Mój pięcioletni Człowiek Wyżerka często, nawet niepytany, dzieli się ze światem informacją o tym, co jest jego ulubionym jedzeniem. Każda okazja jest dobra, żeby zasugerować, czym można go poczęstować, bo a nuż, widelec ktoś ma to na stanie. Niedawno, podczas odwiedzin u koleżanki, pijąc sok, obwieścił jej mamie: „Lubię sok jabłkowy i skórę… – w tym miejscu mama myślała, że doda, że z jabłek, ale finisz był odmienny – z mięsa”.

Skóra z pieczonego lub smażonego kurczaka, obok boczku, to największe jego przysmaki i tortura psychiczna dla nas, bo głodnym wzrokiem omiata nasze talerze, licząc na to, że dostanie dodatkową porcję. Między innymi z tego powodu takie dania „ze skórą” robię rzadko – w trosce o boczki nieposkromionego Człowieka Wyżerki. 

Kurczak duszony w sosie pomidorowym, mocno inspirowanym przepisem na sos puttanesca, spotkał się z tak entuzjastycznym przyjęciem, że nie zdążyłam zrobić zdjęć z propozycją podania. A zatem w tym miejscu podpowiem, że najlepiej podać go w taki oto sposób: na talerze wyłóż udka, a na patelnię z sosem dodaj świeżo ugotowany makaron, wymieszaj, posyp posiekaną natką i ułóż obok mięsa. 

Jeżeli nie dysponujesz tak wielką patelnią albo tak liczną i żarłoczną familią jak moja, to łatwo przygotujesz to danie z połowy składników podanych w przepisie. W tym wypadku możesz zrezygnować z passaty na rzecz samych pomidorów w puszce lub samego przecieru pomidorowego. Możesz również pominąć anchois, ale warto je dodać, bo nadają ciekawy smak potrawie.

Składniki czytaj dalej…

Pin It

Gofry – najlepsze, puszyste i chrupiące

Zrobiło się mroźno i nagle wszyscy tęsknią za plażą, świeżą, letnią bryzą znad morza i ciepełkiem, egzotyką. Niektórzy z tej okazji rąbią starą meblościankę, wygrzebują z piwnicy dziurawe gumofilce i po zmroku ostro palą tymi znaleziskami w piecu, dokładając swoją cegiełkę do bijącego rekordy smogu, ale grunt, że w domu robią się tropiki. Nocny Azja express. Prosto do Pekinu. Pokażmy, że Polacy potrafią lepiej od Chińczyków! Co oni wiedzą o zanieczyszczeniach? My to dopiero mamy jaja, bo śmigamy po ulicach bez masek!

Dobra, pozostając w ciepłym klimacie, ale zbaczając w przyjemniejszą stronę, podrzucam przepis na gofry. Bardzo lekkie, z chrupiącą skórką. Nieprzesadnie słodkie, bo jeśli ktoś lubi słodycze, to sobie na nie nałożyć górę bitej śmietany i polać frużeliną bądź zasypać na biało cukrem pudrem. Delikatne, bo w stosunku do ilości mąki jest dużo jajek, a rosną w głównej mierze na ubitej z białek pianie. Proszku do pieczenia jest symboliczna ilość, żeby nieco wspomóc je we wzroście.

A na zakończenie anegdotka: 

Moja Panna Grymaśna jest chyba największą fanką gofrów. Często prosi, żeby zrobić jej gofra z „głupią śmietaną”. Kiedy usłyszałam to określenie pierwszy raz, zapytałam, dlaczego jest głupia. Człowiek Wyżerka wszedł jej w słowo i odpowiedział, że jest głupia, bo daje się bić. Jak on ją dobrze rozumie!

Składniki czytaj dalej…

Pin It

Serniczki w szklankach (z białą czekoladą i lemon curd)

Jeżeli w okresie świąteczno-noworocznym poczyniłaś zakupy tak wielkie, jakbyś karmić miała tradycyjnym sernikiem hordę dzikich, wygłodniałych Hunów, a do stołu zasiedli mali hipsterzy z tycimi żołądkami i zostałaś teraz z Kilimandżaro kostek twarogu, to mam dla Ciebie patent, jak szybko pozbyć się przynajmniej dwóch. Kostek twarogu, nie hipsterów. Od czegoś trzeba zacząć. A deser na dobry początek to świetny pomysł.

Mam dla Ciebie przepis na szybki serniczek bez pieczenia w szklankach (pod warunkiem, że dysponujesz już gotowym lemon curdem). Bez żelatyny. Biała czekolada usztywnia masę serową i przy okazji ją dosładza. Ja byłam zadowolona ze stopnia słodyczy przy proporcji 500 g twarogu na 100 g czekolady. Jeżeli dla Ciebie to mało, to albo dodaj więcej czekolady i śmietanki, żeby masa nie była za sztywna, albo dosyp trochę cukru. Lemon curd możesz zastąpić niskosłodzonym dżemem, a herbatniki pełnoziarnistymi ciasteczkami lub innymi, które nie są przekładane kremem. Nie obrażam się za zmiany w przepisie 😉

Składniki czytaj dalej…

Pin It

Lemon curd bez masła

Lemon curd to intensywnie cytrynowy krem, w którym jest dość sporo cukru, a i tak zachowuje wyraźną, orzeźwiającą kwasowość cytryny. Jest przez to zdradziecki, bo mogłoby się wydawać, że to niskokaloryczna słodycz, którą można wyjadać ze słoiczka bez wyrzutów sumienia. Nic bardziej mylnego! 

Cztery lata temu na blogu, co zabawne też na początku stycznia, pojawił się przepis na ten klasyczny angielski krem cytrynowy. Pierwsza wersja jest bardziej tucząca, bo z dodatkiem masła. Ta, którą przedstawiam dzisiaj, również jest bardzo smaczna, mimo że została pozbawiona tego składnika. 

Ci, którzy z początkiem roku wyznają zasadę „nowy rok, nowy/a ja” i chcą pójść dalej w odchudzaniu tego kremu albo po prostu unikają białego cukru, mogą zastąpić go na przykład ksylitolem. Krem będzie smakował nieco inaczej, bo ksylitol ma odmienne właściwości i zostawia w ustach specyficzny posmak. Warto też pamiętać, że jego nadmierne spożycie u wielu osób może skutkować tzw. „częstszymi posiedzeniami”. Jako zamiennik dobrze sprawdzi się erytrol, który też ma niski indeks glikemiczny.

Składniki czytaj dalej…

Pin It

Chleb z garnka (na drożdżach, wyrastający nocą w lodówce)

Nowy rok na blogu witam chlebem. Nowy rok, nowy przepis, nowe doświadczenie. Własnoręcznie robione bochenki z drożdżowego ciasta są dla mnie nowością, bo przygodę z chlebami zaczęłam od tzw. (dzieci zamykają oczy, będzie brzydkie słowo) „dupy strony”, tudzież głębokiej wody, czyli od zakwasu. Drożdżowe wypieki wyjeżdżały z mojej kuchni tylko w wersji na słodko albo w postaci różnej maści bułek.

Nie byłam fanką „szybkich” chlebów na drożdżach. W mojej opinii były nadto bułczane w smaku, do szybkiego zjedzenia, bo tego typu pieczywo w trymiga czerstwieje. Ma też przykrą skłonność do pleśnienia – chleby na zakwasie są pod tym względem odporniejsze. Bez większego żalu z tych drożdżowych zrezygnowałam.

Od początku tego roku na rozmaitych forach kulinarnych tak często przewiał się przepis na szybki i łatwy chleb na drożdżach, którego nie trzeba jakoś specjalnie wyrabiać, składać i cudować z pieczeniem, że pomyślałam: „Agata, co ci szkodzi? Nie napracujesz się, jak nie wyjdzie smaczny, to dużo nie stracisz”.

Zmodyfikowałam przepis po swojemu – nie dałam cukru i oleju, wsypałam ziarna, otręby i czarnuszkę oraz nieco więcej soli, bo z doświadczenia wiem, że przy tej ilości mąki 7 g z oryginalnej receptury to nieco za mało. Wyszło naprawdę fajnie, chociaż przepis na nasz ulubiony chleb na zakwasie pozostaje póki co bezkonkurencyjny.

Polecam wszystkim tym, którzy wieczorem się zorientowali, że rano zabraknie chleba na śniadanie. Wieczorem wystarczy zamieszać wszystkie składniki, schować do lodówki, a rano po szybkim zagnieceniu i niedługim wyrastaniu, wrzucić go gorącego naczynia i na godzinę do piekarnika. Wyjdzie przyjemy, chrupiący chlebek, który najlepszy będzie zjedzony jeszcze tego samego dnia.

Składniki czytaj dalej…

Pin It