Pesto z pieczonej papryki

Pesto to mistrzostwo świata – można je zrobić niemal ze wszystkiego, pasuje niemal do wszystkiego i smakuje niemal każdemu. Grunt to mieć jakieś warzywa, zioła, twardy i wyrazisty w smaku ser oraz pestki i orzechy. I koniecznie dobrej jakości oliwę albo olej tłoczony na zimno.

Ostatnio, na warsztatach z kuchni wegańskiej, jadłam pesto z czerwonej kapusty. Jeszcze do tego smaku nie dojrzałam, ale nie dziwię się, że może zachwycać, bo kolor miało przepiękny.

Moje pesto z pieczonej papryki nie jest tak zjawiskowe jak tamto, ale bardzo smaczne. Panna Grymaśna nie chciała, co prawda, zjeść makaronu wymieszanego z pesto, bo wolała czysty (grr…), ale na kolację zjadła z nim kanapeczkę, kiedy jej powiedziałam, że to keczup. Ha!

PS W tym pesto jest dodatek tabasco – wlałam go niewiele, był wyczuwalny, ale nie palił gardła żywym płomieniem. Każdy sobie doprawia pesto wg swojego smaku. Jeśli częstuje nim dzieci, to dość oszczędnie.

pesto z pieczonej papryki 01-1024

Składniki czytaj dalej…

Pin It

Zupa topinamburowo-serowa

Przyznam się, że dwa lata temu nie miałam bladego pojęcia o jego istnieniu. Kiedyś był podstawowym produktem dla ubogich, mówiono na niego „bulwa” i pod tym terminem znajdujemy go w przedwojennych książkach kucharskich. Kto mógł, ten wybierał ziemniaki. Dzisiaj króluje na „salonach”. Topinambur to jedno z zapomnianych warzyw, które teraz staje się niebywale modne. Nie wypada się przyznawać do tego, że się go nie jadło i na oczy nie widziało.

Jak smakuje topinambur? Moim zdaniem jak świeże nasiona słonecznika łuskane prosto z kwiatu. Niektórzy dopatrują się w nim nut orzechowych, ale ja, idąc za jego drugą nazwą – słonecznik bulwiasty – skłaniam się bardziej ku smakowi nieprażonych ziaren słonecznika.

Jak go jeść? Możesz z nim zrobić to samo, co z ziemniakami. Sporo pomysłów na dania z topinamburem można znaleźć w najnowszym numerze kulinarnego magazynu KOCIOŁ i na jego blogu. Od siebie dodam przepis na kremową zupę z topinambura z aromatycznym i wyrazistym w smaku cheddarem i dziugasem. Sery te można spokojnie zastąpić innymi, ulubionymi. Zupa jest wegetariańska, zawiera w sobie dużo warzyw i serów, więc nie trzeba jej wzbogacać wywarem mięsnym.

zupa topinamburowo-serowa 01-1024

Składniki czytaj dalej…

Pin It

Ciasto czekoladowe, tudzież brownie, i słów kilka o Donnie Hay

Jakiś czas temu zażyczyłam sobie na urodziny najnowszą książkę Donny Hay „Szybko, prosto, świeżo”. Kiedy została złożona na moje trzydziestoletnie ręce, które lekko się ugięły, poczułam, że kondycja już nie ta – tomiszcze waży prawie 1,5 kg i ma dość niepraktyczne rozmiary, które bardziej pasują do albumów fotograficznych, które przegląda się w ciszy i skupieniu z kieliszkiem czegoś dobrego w dłoni, niż do książki kucharskiej. I właśnie taką albumową konwencję ma to wydanie – mnóstwo w nim pięknych, jasnych i wysmakowanych fotografii, często całostronicowych. Mało to praktyczne, gdy chce się ugotować coś z przepisów zawartych w tej książce. Poza tym zajmuje strasznie dużo miejsca na kuchennym blacie, no i jest tak ładna, że aż strach ją zachlapać.

Wracając do fotografii, to moim zdaniem efekt psują komentarze naniesione na niektóre zdjęcia dużą, irytującą, niby odręczną czcionką. Bywają jednak zabawne, np.: „ten pudding głaszcze podniebienie, w dodatku robi się sam”. Jeśli ktoś lubi gawędziarski klimat, który w swoich książkach kucharskich tworzy np. Nigella, to ta pozycja też mu się spodoba. Jeśli ktoś jest blogerem kulinarnym albo interesuje się fotografią, to będzie się pieścił z tą książką godzinami (tym bardziej, że w ostatnim rozdziale znajduje się sporo wskazówek związanych ze stylizacją).

Przechodząc do przepisów, bo to w sumie jest najważniejszą kwestią, to przyznam się, że po kilkuminutowym przejrzeniu książki ucieszyłam się, że dostałam ją w prezencie a nie kupiłam, bo w oczy rzuciły mi się carbonara, caprese, brownie, zupa z boczkiem i soczewicą oraz z pieczonej dyni, które nie powalają oryginalnością. O Bożenko, pomyślałam, tyle złotówek za książkę, która jest tak odtwórcza! Dałam jej jednak drugą szansę i następnego dnia zajrzałam do niej, gdy Panna Grymaśna zaliczała południową drzemkę.

„Szybko, świeżo, prosto” okazała się kopalnią pomysłów na makarony, ryby, sałaty oraz mięsa (nie mogę się doczekać, aż wypróbuję schab wieprzowy glazurowany w porto i miodzie z niebieskim serem pleśniowym) i interesujące desery, np. zdekonstruowane tiramisu. Dania te w założeniu mają być mało zajmujące i bez zażenowania można użyć w nich półproduktów. Donna Hay uważa, że nie można poświęcać czasu gotowaniu kosztem życia rodzinnego i własnych przyjemności – trochę mnie to otrzeźwiło, bo doba nie jest z gumy, a ja nie jestem ze stali, czasem trzeba odsapnąć i dać sobie na luz.

W myśl mojej zasady: „gdy ci smutno, gdy ci źle, zjedz sobie brownie – zakituj się…” na pierwszy rzut przy testowaniu przepisów książki poszło ciasto czekoladowe prezentowane poniżej. Klasyka w czystej postaci. Godna polecenia i skuteczna jako chandrołamacz (gorzka czekolada w połączeniu z całkiem sporą ilością migdałów).

brownie ciasto czekoladowe 01a-1024

Składniki czytaj dalej…

Pin It

Masło daktylowe

Daktyle są naturalnie tak słodkie, że z powodzeniem mogą zastępować dzieciom cukierki. Człowiek Wyżerka za nimi przepada, podobnie jak za rodzynkami, suszonymi jabłkami, morelami i śliwkami. Wywołuje to u Teściowej pewną konsternację i brak zrozumienia, bo suszone owoce są przecież do świątecznego kompotu ewentualnie do keksa. Dlaczego wolę dać dziecku suszoną śliwkę zamiast pysznej, mlecznej czekolady? Co to szkodzi? Przecież dzieci uwielbiają czekoladę, czekolada jest dla dzieci, czym innym ona będzie wnuki rozpieszczać jak nie czekoladą? Ciche wojny podjazdowo-czekoladowe toczą się przy każdej możliwej okazji.

Kolejnym produktem, który w świadomości dużej części społeczeństwa nierozerwalnie łączy się z dzieciństwem, jest Nutella, czyli „niepowtarzalny krem do smarowania z orzechami laskowymi i kakao znany obecnie niemal na całym świecie”, który powstał „z zamiłowania do jakości i starannie wyselekcjonowanych składników”. Wzruszyłam się.

Skład tego cudownego specyfiku, od którego dobrze zaczyna się dzień: cukier, olej palmowy, orzechy laskowe (13%), kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu (7,4%), mleko odtłuszczone w proszku (6,6%), serwatka w proszku, emulgator: lecytyny (soja), wanilina (dane pochodzą ze strony Tesco).

Na pierwszym miejscu znajduje się cukier, na drugim olej palmowy i to na bank nie ten najlepszy z najlepszych, bo w przeciwnym wypadku na etykiecie zostałoby to wyraźnie odnotowane i podkreślone w reklamie. Olej palmowy w połowie składa się z nasyconych tłuszczów, które odpowiadają m.in. za otyłość, cukrzycę i skoki „złego” cholesterolu (więcej można przeczytać tutaj). Na 100 g tego kremu cukrowo-tłuszczowego przypada zaledwie 10 orzechów laskowych.

To ja już wolę być mniej trendy, nie udawać, że mam życie jak z reklamy i zrobić sobie słodkie smarowidło samodzielnie. Na bazie masła, które zawiera co prawda masę nasyconych tłuszczy, ale jest tłuszczem wskazanym w diecie dzieci do 3 roku życia (więcej o maśle można przeczytać tu). Dzięki dodatkowi kremówki smarowidło ma lekką konsystencję, a daktyle, które zawierają moc witamin i minerałów, nadają mu wyraźną słodycz.

maslo daktylowe 01-1024

Składniki czytaj dalej…

Pin It

Jak w święta nikogo nie zamordować i nie dać się zabić

Święta wszystkim kojarzą się z radosnym biesiadowaniem, przeżywaniem mistycznych doznań i budowaniem rodzinnych więzi. Dla tych, którzy twierdzą, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu, przygotowałam krótki poradnik, jak przetrwać ten czas. Przyda się na każdą okazję, która wiąże się z familijnymi spędami:

1. Przyjedź na gotowe – nie organizuj świąt u siebie, daj się zaprosić. Przybądź jak najpóźniej, bo im krócej jesteś w gościach, tym mniej okazji do drobnych starć. Nie przyjeżdżaj jednak z pustymi rękami – upiecz ciasto albo zmontuj jakąś sałatkę – miej swój wkład w uroczysty posiłek, żeby uniknąć zrzędzenia gospodyni (ona też nie chce nikogo zabić w te święta). Poza tym, jeśli zrobi się naprawdę gorąco, zawsze możesz wyjechać wcześniej niż było planowane. Jeśli jesteś u siebie, to dokąd uciekniesz?

2. Naucz się prosić o pomoc albo ją oferować – nikt nie powiedział, że musisz wszystko robić samodzielnie i mamrotać pod nosem przekleństwa pod adresem „tych nierobów”. Nie będziesz gorszą gospodynią, jeśli poprosisz o pomoc przy obieraniu jajek czy krojeniu warzyw do sałatki. Będziesz milszym gościem, jeśli zaoferujesz się z pomocą, nawet gdy wiesz, że spotkasz się z odmową. Wspólna praca może być okazją do bliższego poznania – terapia zajęciowa czasem działa. Upierdliwego gościa możesz zająć w ten sposób i ulotnić się pod pretekstem drobnych zakupów albo go na takie wysłać i odetchnąć przez chwilę.

3. Znajdź dobrą wymówkę, żeby pobyć w samotności – święta to czas spędów rodzinnych, a osoby nieprzyzwyczajone do dzikich tłumów po 24 godzinach zaczynają wszędzie szukać problemów. Daj im odpocząć od siebie, ale lepiej nie okupuj godzinami jedynej ubikacji, czytając fejsbuka na smartfonie, bo będziesz pierwszą ofiarą tych świąt. Lepiej wyprowadź po raz pięćsetny psa, tłumacząc, że też obżarł się jajek czy grochu z kapustą i trzeba go trochę wywietrzyć.

4. Jedz, nie gadaj - teściowa wciska we wnuki rozkawałkowanego cukrowego baranka albo faszeruje je czekoladopodobnymi mikołajami? Napij się kawki, odetchnij i zjedz serniczka. Raz można wytrzymać, a dzieci bywają zaskakująco rozsądne. Ktoś z rodziny kwestionuje twoje zdolności wychowawcze, przeżuj starannie kawałek ciasta i policz w myślach do dziesięciu. Nie dolewaj oliwy do ognia. Słyszysz z sąsiedniego pokoju, że jesteś złą żoną – ukradkiem nakrusz makowcem pod stołem i w różnych dziwnych miejscach, mamusia będzie miała zajęcie.

5. Używaj dzieci – własnych lub cudzych – nieważne. Im mniejszych tym lepiej. Komuś zaczyna skakać ciśnienie, wskaż skinieniem głowy na potomka i poślij wymowne spojrzenie. Jeśli jesteś mistrzynią wredoty, możesz prowadzić trudne rozmowy słodkim jak miód głosikiem i z intonacją, jakbyś czytała dziecku bajkę o jednorożcach. W takim wypadku miej już lepiej wszystko spakowane z aucie i buty na nogach.

z nozem-1024

Pin It